2012-10-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wszystko do dupy. (czytano: 624 razy)

Nic mi ostatnio nie wychodzi. Jedynie chyba włosy z głowy.
Najpierw spier….ny maraton, a teraz nawet 5-kilometrowy GP-Szczecina. Koniec sezonu, ¶liczna pogoda do biegania, a ja nie mam siły szybciej biegać :-(
Dzisiejszy start miał być na osłodę zepsutego tydzień temu maratonu, a tu jeszcze jeden cios na dokładkę.
A miało być tak pięknie. Po górach miałem mieć lepsza natleniona krew, miałem być zregenerowany od biegania…
W Poznaniu straciłem moc w mię¶niach już na 18km i było pozamiatane, a teraz, dzi¶ z kolei dusiło mnie w płucach. Normalnie brak tlenu. Nogi normalnie, ci±gnęły z zapasem, ale co z tego, jak zadyszka i niedotlenienie.
Żyć się nie chce. Porażka. Nic już w tym sezonie nie nabiegam. Wszystkie ¶limaki i dżdżownice mnie dzisiaj w lesie przegoniły ;-(
Muszę już my¶leć o wio¶nie. W TYM ROKU PRZEPADŁEM.
A wszystko przez głupi± chorobę, ot zwykłe przeziębienie.
ps. Ale życiówka jest :-) Poprzedni± na dystansie 5km miałem nabiegan± w sylwestra (chyba ze 2 lata temu) po zamarzniętej i błotnistej ziemi w lesie.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2012-10-21,15:01): Nie wypada mi się cieszyć, że...do¶wiadczasz..cytuję ."dusiło mnie w płucach. Normalnie brak tlenu"...ja mam tak od lat:))
Życióewczki gratuluję:)) dario_7 (2012-10-21,18:59): Pierwsze słyszę, by życiówka była "do dupy"! Nie masz już jej gdzie wciskać??? :/ ... Całe szczę¶cie, że Cię trochę znam, "marudo" ;) PS. Co Ty możesz wiedzieć o braku tlenu w płucach? Ja kiedy¶ po 50 metrach mdlałem z jego braku... Całe szczę¶cie, że to już historia... ;)
|