2012-09-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Znów treningowo. (czytano: 620 razy)

Wczoraj rytmy 10*400m w upalnym słońcu.
...a dzi¶... znów rytmy 30*200m ...i znów w słońcu. Razem z BC1 wyszło 22km.
Zabrakło mi picia i piłem kranówę. Poprosiłem jaki¶ przypadkowo spotkanych ludzi o napełnienie wod± z kranu bidonu. Dzięki temu udało mi się dokończyć trening. I teraz boli mnie brzuch :)
Jutro zrobię jakie¶ 16 - 18km lekkiego biegu. Zupełnie na luzie.
Odebrałem moj± nagrodę zdobyt± w konkursie Runners-club.
Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie głosy.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2012-09-11,20:39): Nooooo mistrzu!!! :)) żwiru (2012-09-11,21:34): A nie miałe¶ przypadkowo różowej koszulki??? :) Novik (2012-09-13,07:54): Nie pij kranówy!!! Nawet nie wiesz, czym ryzykujesz: czerwonka, żółtaczka, dur brzuszny, salmonella, shigella, e. coli... lista jest długa. zbig (2012-09-13,08:27): To juz nie żyję! W dzieciństwie "kranówa" była na porz±dku dziennym! :-( Po każdej grze w piłke wbiegałem na 4 piętro i wypijałem dwie szklanki takiej! Wszyscy moi koledzy robili tak samo. Myslałem, że w 21 wieku norny czystej wody się zaostrzyły, a jako¶ć wody polepszyła! Widocznie nie jest tak pieknie, jak my¶lałem! ¦wiat schodzi na psy! Novik (2012-09-14,12:07): Jako¶ć wody pitnej jest dobra na wyj¶ciu ze stacji uzdatniania, a nie na końcówce starego ruroci±gu, zar¶niętego kamieniem i wypełnionego osadem. A jak jeszcze jest to duża ¶rednica o małym rozbiorze i woda zalega to fiu, fiu...
|