2012-08-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 35 kilometrowy trening w totalnym upale. (czytano: 619 razy)

Zrobiłem ten cholerny trening!
temp. 33 st.C, wilgotno¶ć 35% i Zbig.
Wypiłem dwa bidony izotoniku, jeden wody, jeden żel energetyczny, litr herbaty z cytryn± i jeszcze litr kranówki, nie licz±c tej niezdatnej do picia z miejskiej pompy. Oprócz tego na łeb i plecy wylałem hektolitry wody. Po przyj¶ciu duży szejker odzywki białkowej, kawa i jogurt z płatkami. Po tym wszystkim się zważyłem i okazało się, że jest mnie o 3kg mniej! Szok!
To był chyba mój najtrudniejszy trening. Było tak gor±co, że przez 4h nie spotkałem ani jednego biegacza! A jest niedziela i biegałem w miejscu, gdzie jest Mekka biegaczy. Najbardziej się bałem, że nie dam rady tych 5km w tempie BC3. Niestety prędko¶ć tego w takim upale wyniosła zaledwie 4:06, ale przecież upał totalny. Tętno wyszło (na BC3), nawet zbyt wysokie, bo wyszło 91-92%HR max., a powinno być tylko lekko ponad BC2, czyli około 88% - 89%.
Umieram.
Mam teraz nabieganie te cholerne 200km w tym tygodniu i nie chcę nigdy tego powtarzać! ;-)
NEVER!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Krzysiek_biega (2012-08-19,21:37): czym mocniejszy trening, tym słabszy jeste¶ na zawodach. Mi sie to sprawdza. Na treningach się opierniczam ( w tym roku ani razy nie przekroczyłem chyba nawet 150km w tygodniu) a Gdańsku czwarty:) Czasami mam wrażenie że niektórzy dla jaj jakie¶ dziwne trenigi wpisuj± w blog żeby przykuć uwagę...:) zbig (2012-08-19,22:07): To nie jest jaki¶ dziwny trening. Trenuję BPS do maratonu według pewnego schematu i dzisiaj był taki wła¶nie trening. Nie byłby wcale żadnym dla mnie wyzwaniem, gdyby nie to, że przed wyj¶ciem na bieg była temperatura powietrza 33 st.C, a po powrocie 27,5 st.C!
Tyle.
Był to tydzień ciężkiej pracy.
Teraz będzie tydzień zluzowania, potem tydzień opierdalania się i start w maratonie.
Cóż w tym dziwnego, nie rozumiem?
Jak zobaczę, że ten trening na mnie nie działa, to go zmienię. Ale na razie sam muszę sprawdzić, co jest wart. snipster (2012-08-19,23:39): czyli jeste¶ gotowy na wrocławskie piekiełko ;) zbig (2012-08-19,23:43): Nie szykuję się na Wrocław. Co¶ innego mam na celowniku. A szkoda, bo lubię te ich leki w pakieciku startowym :-)
Tabletki, tableteczki moje ukochane z Hasco-Lek :) Novik (2012-08-20,09:36): Co¶ mi sie widzi, że się chcesz wyeksportować na jak±¶ dewizow± imprezę;-)) miriano (2012-08-21,07:45): Zamiast treningu w taki upał lepsza praca na działce tak mi ostatnio powiedział trener Pan Andrzej Stepowski zbig (2012-08-21,13:08): Trener Andrzej ma rację. Zdrowy rozsadek w treningach ponad wszystko. Mnie tego rozs±dku brak i dlatego na treningach wypadam lepiej niż na zawodach, a powinno być na odwrót :-(
jacdzi (2012-08-25,07:04): 200 km w tygodniu! To tyle ile ja robie miesiecznie. Podziwiam dystans ale i umiejetnosc laczenia takiej ilosci treningu z zyciem prywatnym i zawodowym. Stepokura-nazwisko zlat60 (2012-08-27,14:55): Rozssadek,rozsadkiem,a sprawdzic czasami nie zawadzi Zbyszku. Był nawet taki ¦więty Apostoł tylko On sprawdzał na CUDZYM ORGANIZMIE, a nie na swoim tak jak Ty by w końcu uwierzyc.
Wierzmy więc i my. Tak się złozyło ze z moich przyjaciół, tych którzy zwalczaj± lub juz zwalczyli t± chorobe, oprócz mnie zlozyła by się nielicha paczka z tym iż ostatnio jeden z nich znowu zdobył dwa medale tym razem na MEM evitah (2012-08-29,18:24): A mnie się ten trening bardzo podoba. Też nabiegałam te dwie stówki tygodniowo. Fajnie było:) My¶lę że Zbig nie pisze tego na blogu, żeby komu¶ pokazać jak ciężko trenuje, ponieważ każdy kto Go zna wie doskonale, że ambitny z niego go¶ciu i jak trzeba, to daje z siebie naprawdę dużo. Jestem zdania, że raczej osoba która pos±dziła go o takie co¶ pisze swój blog po to, żeby pokazać innym... tylko co??? Po wiadomej sprawie te wpisy na nikim nie robi± wrażenia.
|