2012-06-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ciekn±cy kran... (czytano: 442 razy)

I znów to samo... Dopiero co miałam katar i znów się jaki¶ przypl±tał. Wtedy nie pojechałam do Dębna na maraton. Teraz jestem przed Grodziskiem. Ale to nie maraton i chcę pojechać.
Że też akurat teraz tak musi kapać z nosa... Jak taki ciekn±cy kran. Nic tylko wsadzić sobie tampony w obie dziurki!!! Dobrze, że gor±czka już zeszła :)
Co nie zmienia faktu, że jestem wytr±cona z rytmu biegowego i jakie¶ tam osłabienie jest. Grodzisk będzie na przebiegnięcie - bez walki o jakie¶ tam rekordy (ech, znowu!).
Lubię tę imprezę. Trzymajcie w niedzielę kciuki.
A na zdjęciu - Hradczany przed zmian± warty w Pradze, "przerosłam" Tomka...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora ineczka16 (2012-06-06,20:45): Kochana dawno Cię tu chyba nie było :) dziękuję za ciepłe słowa, a do Grodziska i tak przyjadę :) stęskniłam się za Tob± i mam nadzieję, że też będziesz :) ineczka16 (2012-06-06,21:14): Na chwilę obecn± może być z tym ciężko, ale do niedzieli może to się zmieni :) pogadamy w Grodzisku pa!!! Namorek (2012-06-06,22:05): Ineczko konieczny dobry hydraulik i kranik przestanie ciekn±ć .
:-))) Pozdrawiam ineczka16 (2012-06-07,22:11): Roman - niestety hydraulik też się rozchorował :P Namorek (2012-06-07,22:46): Ależ "delikatny" ten hydraulik .
Więcej ruchu na ¶wieżym powietrzu , więcej potu na twarzy , wiecej wysiłku i być może hydraulik sie trochę zahartuje ? ineczka16 (2012-06-08,08:34): Wiesz, jeżeli wszyscy dookoła byli chorzy tylko nie my, to i na nas w końcu trafiło... I tak przez ruch na ¶wieżym powietrzu troszkę się zahartowali¶my, ale zmęczenie nas troszkę osłabiło i przeziębienie gotowe :) cander (2012-06-08,13:16): Pewnie że bez walki o czas, bo Grodzisk nie jest życiówkodajny. Do Grodziska jedziemy żeby w gronie znajomych ¶wietnie się bawić i na trasie i na mecie. Do zobaczenia w niedziele:)
|