Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [72]  PRZYJAC. [245]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
miriano
Pamiętnik internetowy
...............

MIROSŁAW BIERKUS
Urodzony: 1956-09-28
Miejsce zamieszkania: Koszalin - Lublin - .......
313 / 356


2012-01-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Dramat czy tragedia ? (czytano: 623 razy)

 

Tragedia czy dramat ?

Czwarta bez minut
w samochód i do Bydgoszczy.
Tej nocy spałem tylko godzinkę
właściwie nie spałem , leżałem oczy miałem szeroko otwarte i myślałem
jechać nie jechać , jechać
Do ostatniej chwili nie wiedziałem czy pojadę na połówkę.
Nie przespana noc
czułem jeszcze zmęczenie po biegu plażą z Jarosławca do Darłówka
nie napawało to dobrym startem
Na trening to ja sobie mogłem pójść na miejscu a nie jechać do Bydgoszczy
Chociaż powiem szczerze niejednokrotnie jeździłem na treningi do innego miasta taki miałem kaprys.
Tym razem zastanawiałem się co zrobić.

Spakowany byłem wcześniej
to nie byłby sen byłoby a drzemanie i myśli
...w samochód i do Bydgoszczy.

Po drodze przychodziły mi różne myśli do głowy
po kiego tam jadę.
jak już jadę a niech tam
zobaczę czy zbliżę się do grudniowego czasu.
Właściwie taki przyświecał cel temu wyjazdowi ale nie po nieprzespanej nocy.

Ok siódmej byłem na miejscu na Bronikowskiego wjechałem na parking za Markiem .
Marku miło było osobiście Ciebie poznać


Część zawodników jeszcze spała
Przebrałem się i na rekonesans trasy
było wietrznie i ślisko
tym razem nie zapomnę ...
był śnieg ...mało ...ale było biało

na starcie witam się ze znajomymi nie znajomymi
poznaje Rafała
właściwie nie poznaje a czytam na numerze startowym
Rafał inaczej sobie Ciebie wyobrażałem
a fotkę z wizytówki powinieneś zmienić na żywo wyglądasz 1000 % lepiej

8.00 start
do przodu wyrwał Wojtek za nim Rafał i ktoś z Maniaka Poznań .

biegnę swoje po 4.30 tak by okrążenie /4.22km/zakończyć w granicach 19 min
wyszło 19.19 jest dobrze pomyślałem nie czułem się zmęczony oddech prawidłowy nogi idą
drugie okrążenie bardzo podobnie wyszło 19.01 nie czuje zmęczenia
zaczęło mnie trochę nosić
na trzecim postanowiłem przyśpieszyć
ale nie tyle by mnie zatkało
oderwałem się od Litwina który biegł maraton na 3 godz
i samotnie biegłem pozostałe trzy kółka

Po trzecim nadal nie czuje zmęczenia
wyszło 18.40
nogi sprawne oddech normalny
rytmiczny krok
pomyślałem sobie i o to właśnie chodzi tak mam dobiec do mety
i biegłem
Czwarte okrążenie szybsze 18.20
cały czas biegnę na trzeciej pozycji
cztery okrążenia zleciały nawet nie wiedziałem kiedy
biegnę na piąte ostatnie
wzrok mam utkwiony na niebieskiej koszulce Rafała
nie doszedłbym go nie było szans ..
chciałem jak najmniej stracić do Rafała

20 km zapatrzony na niebieski kolor
a przed moimi oczami wyrósł Wojtek który od startu prowadził
trochę zagubiłem się
zwolniłem zamieniliśmy z Wojtkiem kilka słów wybiłem się z rytmu
moment przyspieszenia
chciałem biec a nogi stoją
zostało do mety 1 kilometr
po tym lekkim zwolnieniu już noga nie kręciła się
ostatnie wyszło 18.25 .

Pierwszy Rafał Kowalczyk czas 1,31.24
drugi Wojtek Lutowski czas 1.33.29
trzeci miriano czas 1.33.44
czwarty Michał Hadam czas 1.37.48
piąty Bartosz Stanek czas 1.39.40
szósty Marek Pfajfer czas 1.44.22

Szybka kąpiel
kilka słów z Rafałem , Markiem i Michałem w szatni
i nie szybko ale bardzo szybko do Koszalina
O 12.45 jest w domu .

To był pożyteczny sprawdzian
start w połówce pokazał mi braki
ale i pokazał powtarzalność czasu z grudnia
nie jest dobrze ale i nie jest źle.

Gdyby niedzielny start przełożyć na utwór sceniczny z całą pewnością można powiedzieć że nie była to tragedia ani dramat .


Teraz czas na trening
wzmożony trening ,
może w sobotę towarzyski bieg GP Klubu Biegacza na piątkę
towarzyski poprzedzony będzie 10 km treningiem
a jak będzie zobaczymy.

Autor zdjęcia : Bernadeta Lipińska








Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2012-01-18,15:43): Skoro tragedia to antyczne skojarzenia z Atenami i Maratonem, a tam proscenium pelne chorzystow/ chorzystek, .. Mirek zachowaj umiar!
miriano (2012-01-18,15:48): Jacku można tak rzec , skojarzenie z Bydgoszczą i półmaratonem , a chórzystek w takich spektaklach jest zawsze sporo. Od świat rozpocząłem przygotowania do sezonu ten start to sprawdzian równego tempa biegu , zdałem go na 4+ jest ok.
Marysieńka (2012-01-18,16:02): No Mireczku....zdrówka życzę...."szalejesz" na trasach biegowych:))
miriano (2012-01-18,16:04): Marysiu zaczynam szaleć a zdrówko przyda się bardzo bardzo bardzo dziękuję:))))
marek100384 (2012-01-18,17:16): Również było miło osobiście Cię poznać :) Pozdrawiam :)
DamianSz (2012-01-18,18:46): Lotosz Mirku jakby Ci kto tyłek pieprzszem nasmarował ,-) Ja też lubię dużo startować, ale gdzie mi tam do ciebie.Jestem bardzo ciekaw jaką z tego zrobisz formę na Kraków ?
snipster (2012-01-18,21:15): rozkręcasz się :) na wiosnę kroi się życiówka :)
miriano (2012-01-18,22:46): Marek Koszalinie byłem zajęty sprawami organizacyjnymi tu mogliśmy chwilkę porozmawiać i poznać sie .
miriano (2012-01-18,22:49): Damek ale czepiłeś się maratonu i męczysz mnie. Przecież wiesz że maratonów jeszcze nie biegam może kiedyś .A z tym pieprzem to masz racje piłem ostatnio pieprzówkę swojską , pieprzna jak cholera .
miriano (2012-01-18,22:51): Wiesiek ten start trzeba nazwać sprawdzianem >Pierwszy poważny start to Kołobrzeg tam jest kat. M55:-)
miriano (2012-01-18,22:52): Piotr na wiosnę nóżka powinna się lepiej kręcić by tylko zdrówka dopisało :)
wlutek (2012-01-24,16:37): Przykro mi Mirku że wybiłem Cię z rytmu .... Mogliśmy się pociągnąć do mety....
miriano (2012-01-24,16:39): Wojtku nie dałem rady chciałem ale nie miałem siły .Chyba na tyle było mnie w niedziele stać.







 Ostatnio zalogowani
chris_cros
13:45
kmajna
13:25
zeton
12:54
Lektor443
12:45
stanlej
12:35
Arseninho89
12:24
rutkowsky team
12:11
batoni
11:42
BOP55
11:37
Waldek
11:34
biegacz54
11:21
piotrhierowski
11:12
Tadek 56
10:32
ozzy
10:16
Jaros
10:13
pagand
10:10
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |