Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [43]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Te_Renia
Pamiętnik internetowy
Maratony. I nie tylko...

Teresa Dymek
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Krakow
6 / 43


2011-05-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
VI Bieg Kraków - Skotniki z okazji 91. urodzin Papieża Jana Pawła II: 2011, czerwiec, 22. (czytano: 557 razy)



Powiem krótko: warto było, ale o tym na koniec.
Najpierw bieg.
Było ciężko. Ciężko jak jasna... gwiazda, która nam z nieba ¶wieciła. Paliła, prażyła, grzała, przerabiała na wióry i trociny... Ale to tylko do Tyńca. Potem była woda. No i byli ludzie. Ci z wod±, u¶miechem i dobrym słowem. A wcze¶niej? Nie było ludzi wcze¶niej? Byli. Ale grawitacja tak mocno ci±gnęła moj± twarz po ziemi, że Shrek mi zwiał, a Ewelina się zgubiła. No, a Zdzisek? On miał własn± walkę. I pognał w czołówce.
Jeszcze była trasa. Przepiękna. Warto było brać udział w tym biegu. Ale to nie koniec. Bo było co¶ jeszcze...

Klasztor ojców Kamedułów na Bielanach.
Pozwolono nam wej¶ć do ¶rodka. Do wnętrza kaplicy. Nigdy tu nie byłam.
Kamienne, surowe mury. Skromnie, bez przepychu. Kilka majestatycznych rzeĽb i obrazów. Ale w tym miejscu jeszcze co¶ było więcej... Co¶ czego nie widać... Powaliło na kolana.
Ulga, spokój, wolno¶ć...
Chyba to poczułam.
Powiedziało: „TU zostań... Nie odchodĽ... TU jest dobro...”
Więcej nie napiszę. Nie mogę. Wszystko bym popsuła...


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
tomek_f
12:30
janusz9876543213
12:30
martinn1980
12:25
Pawel63
12:09
maratonczyk
11:51
Raf  Gav
11:37
Henryk W.
11:37
chris_cros
11:05
crespo9077
11:03
StaryCop
10:57
michu77
10:46
piotrhierowski
10:33
14dudus
10:28
kubawsw
09:25
Rainwater
09:13
danielEm
09:13
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |