2010-09-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "... to już jest koniec, nie ma już nic..." (czytano: 209 razy)

To mógł być całkiem dobry dzień. Mimo iż w pracy cały czas lała się na mnie woda.
Mógł być, bo skończył się ciężko... nie wiem czy przyjdzie mi zagrać w piłkę w najbliższym czasie, biegać chyba też mi się odechciało...
Faktem jest że szukałem ataku na nogi, że grałem na "wkurwieniu", że wdałem się w "wymianę argumentów"...
Nieprawd± jest natomiast, że dwukrotnie "skosiłem" celowo, jak kto¶ umie teatralnie upa¶ć... to póĽniej jest na mnie...
Dzisiaj, w tej chwili nie mam ochoty na nic... bo wychodzi na to że nic nie potrafię...
Wiele rzeczy chciałem porzucić, przerwać, tak po prostu, ale nigdy nie potrafiłem. Może teraz jest ten moment...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |