Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [176]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szmajchel
Pamiętnik internetowy
A ja ciągle biegam. Biegam, biegam, biegam...

Piotr Książkiewicz
Urodzony: 1987-10-09
Miejsce zamieszkania: Wągrowiec / Poznań
245 / 283


2010-06-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Mam pewien plan... (czytano: 370 razy)



Zdecydowany brak czasu jest przyczyną długiej przerwy od ostatniego wpisu na moim blogu.
Praca, studia, GP Poznania, bieganie i pisanie pracy licencjackiej, wszystko to nałożyło się na siebie w taki sposób, że nie bardzo mam czas na wypoczynek. Zmęczenie we mnie narasta z każdym dniem i coraz bardziej nie mogę doczekać się wakacji... Co prawda wtedy też będę pracował, ale nie będę miał na głowie nic innego i będzie czas na regenerację...

Pracę licencjacką mam praktycznie skończoną zostały mi do napisania wstęp i zakończenie więc w sumie tylko dwie strony, w poniedziałek zamierzam oddać ją promotorowi do sprawdzenia... I to będzie jego pierwszy kontakt z moją pracą ;)

Oprócz tego na na studiach zaczyna się sesja. W sumie nie mamy w niej praktycznie żadnego trudnego egzaminu, ale za to ilość tych które nas czekają robi wrażenie bo będzie ich aż 6. Dodatkowo 3 zaliczenia na prawach egzaminu (bo nie może być więcej egzaminów). Więc choćby były to najłatwiejsze z możliwych przedmioty, trochę wysiłku będzie trzeba włożyć w ich zaliczenie.

GP Poznania, do pełnego sukcesu pozostało postawienie "kropki nad i" czyli efektywnego zakończenia, praktycznie wszystko już dograne, oczywiście o ile nie okaże się że o czymś zapomnieliśmy ;) Wszystko okaże się w środę o 19...

Praca... Ze względu na nadmiar zajęć w ciągu tygodnia wziąłem na siebie 3 weekendy pod rząd... począwszy od piątku, codziennie po 12 godzin, więc w każdy weekend spędzam w pracy 35 godzin... Nie jest lekko ;)

Bieganie, tu jest o tyle dobrze, że po zeszłotygodniowej wizycie w Warszawie na mitingu im. Janusza Kusocińskiego, wróciła mi motywacja do biegania. Więc po dwóch tygodniach obijania się zacząłem się znowu ruszać. Pozytywne jest że biegam na całkiem niezłych jak na mnie prędkościach, bo rozbiegania na które wychodzę biegam w tempie 04:40 - 04:50 - czując przy tym sporo luzu.
Od początku lipca zabieram się za konkretne treningi... Bo w głowie świta mi pewien plan... Nie do końca sprecyzowany więc póki co w tym temacie: cisza... ;)


P.S. Pamiętam też że obiecałem opisać rozważania na temat mojego wiosennego progresu... Ten oraz kilka innych ciekawych tematów zamierzam poruszyć po sesji ;)

Teraz BnO i spać...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Wojciech
08:36
jaro109
08:14
Leno
07:57
bobparis
07:34
42.195
07:02
stanlej
03:48
Lektor443
03:40
plomyk20
02:21
Andrea
00:07
Yazomb
23:36
radosc
23:19
rogul
23:00
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |