2010-04-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nowe buty Joma Carrera VII - mój test. (czytano: 3057 razy)

Po dłuższej przerwie natchneło mnie na zapisanie swoich odczuć. Mam za sobą start w Żywcu, jednak udało się i datarłem do mety. Żadnych rekordów, żadnej gonitwy z czasem, tylko luźny trening. Jak się okazało nie tylko trening był luźny, kurcze od 10 km szukałem krzaków, złapało mnie rozwolnienie, ostatnie 3 km to koszmar, na mecie szybko szukałem ubikacji. To było moje pierwsze doświadczenie tego typu i oby ostatnie.
Wczoraj przyszły nowe buty, kupiłem do celów testowych, chce się przekonać ile warte są tanie buty. Po założeniu ich nie czułem żadnej różnicy między ostatnio kupionymi NB1062 za ponad 400 zł. Dzisiaj przebiegłem w nich 15 km i nadal twierdze, że nie są złe. Mają troche sztywną podeszwe, ale jak się naczytałem opini na ich temat, mija to z czasem. Poprzednie markowe buty po przebiegnięciu około 1000 km są już bardzo rozbite, podeszwa robi się mięka co powoduje, że nie ma już takiego trzymania oraz amortyzacji. Dla mnie ważniejsze jest trzymanie niż amortyzacja, gdyż jak zauważyłem ląduje na śródstopiu lekko dobijając pięte. Nasza stopa posiada naturalne mechanizmy amortyzujące a te wbudowane w buty tylko zakłucają jej naturalny mechanizm. Na chwile obecną jestem zadowolony z zakupu, zapłaciłem za nie 129 zł, moge pozwolić sobie na zakup kolejnych 3 par, co mam nadzieje wystarczy mi na cały sezon.
Wierzchnia część tego buta to niestety ale widoczny element z wyraźnym akcentem na oszczędność, tu nie da się ukryć, że to jest tani but, ale również doszedłem do wniosku, że po tygodniu każde buty wyglądają tak samo.
Markowe obuwie biegowe często ląduje w koszu z wyglądem prawie jak nowe z wierzchu, jednak są już nieźle dobite i nie nadają się do biegania, można w nich jeszcze pochodzić ale ile można mieć butów, do ogrodu, do spacerów itd. zwłaszcza jak np. ASICS-y które ostatnio zakupiłem mają złote dodatki, jak w tym wyjść.
Podsumowując temat zakupu nowych butów, są tanie, nadają się spokojnie do biegania, są wygodne i dobrze dopasowane do mojej stopy, mają troche sztywną podeszwe, ale nie przeszkadza mi to, no i co najważniejsze zostało mi pare groszy na zakup nowej pary startowej, oczywiście Joma Marathon 3000, oraz kolejnej treningowej również Joma Carrera VII. Polecam te buty zwłaszcza w dobie kryzysu.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |