2010-02-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Osiem kilometrów dla Wielkiej Justyny Kowalczyk ! (czytano: 199 razy)

W Słubicach, nad "wiosenn±" Odr±, każdy może do¶wiadczyc
rado¶ci życia.
Przyroda, a jeste¶my jej ziemsk± cz±stk±,zaprasza w plener.
Za miesi±c, o tej porze, będę w drodze powrotnej z mojego
3. półmaratonu w Poznaniu, może po 1:50 biegu.
Dzisiaj, gdy wbiegłem na słubick± promenadę nadodrzańskiego wału przeciwpowodziowego, teraz polskiego miasteczka, a do zakończenia II wojny ¶wiatowej, prawobrzeżnej dzielnicy Frankfurtu/O, spojrzałem na wartk± rzekę.
Z rado¶ci± pobiegłem wzdłuż jej spływu w kierunku Zalewu Szczecińskiego, aż za Nowy Lubusz, kiedy¶ znacz±cego miejsca w historii Europy.
Teraz zamieszkałego, ale raczej stanowi±cego rekreacyjno-rolnicz± czę¶c słubickiej gminy.
Łabędzie i inne nadrzeczne ptactwo, futurystyczne pozostało¶ci lodu, ¶niegu, zielona trawa i wysoki poziom wody, a przede wszystkim u¶miechnięci spacerowicze
ze Słubic i s±siedniego Frankfurtu/O, dały mi impuls do pokonania co najmniej 4. km w prawie sprinterskim czasie.
Tak sobie dumam, że Pani Justyna Kowalczyk, trzykrotna,
w tym złota medalistka na 30. km narciarskim, biegowym dystansie dystansie, zasłużyła na mój prezent.
Tak, te prawie razem 7-8 km, symbolicznej, mojej niedzielnej rekreacji, pobiegłem dla niej,
Wielkiej Justyny Kowalczyk.
Pani Justyno, jestem dumny, że jest pani Polk±
i ma pani własne zdanie, nie tylko w sprawach niesportowego dopingu skandynawskich narciarek.
Dziękuję Pani za trzykrotny, olimpijski tryumf
w Kanadzie 2010.
Pozdrawiam Państwa z ładnych Słubic, w Lubuskiem.
Maciej Pachciarek
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |