2010-01-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rekreacja, przyroda i dobrowolny wysiłek (czytano: 279 razy)

W nadodrzańskich Słubicach,w godz. 7:15-8:40, trochę sobie pobiegałem.
Zaczynałem w temp. minus trzynaście stopni Celsjusza, a bieg
ukończyłem w temp. minus dziewięc stopni Celsjusza.
Och, jak przyjemnie biega się po zaśnieżonych alejkach, a nawet po pokrytej śniegiem nawierzchni jezdni i po częściowo odśnieżonej bieżni stadionu.
Miasteczko budzi się do życia, a jego mieszkańcy lub goście leniwie rozpoczynają niedzielny byt.
Jestem umiarkowanym optymistą i wiem, że wystarczy trochę wcześniej wstac, aby życie "rozwinęło przede mną zielony dywan na białej połaci śniegu".
Tak, był do niedawna, kultowy znamienity, ba, mistrzowski "Kabaret Starszych Panów".
Dobrze, że profesjonalnie zarchiwizowano twórczośc tego
niezapomnianego zespołu , a przede wszystkim duetu, mądrych
Polaków, Panów: Wasowskiego i Przybory.
I jak, mam nie nucic sobie melodii piosenek, które tak bardzo różnią się od wielu teraźniejszych tekstów i ponoc rytmicznych melodii "polskiej awangardy kabaretowej XXI wieku" ?
Życzę państwu miłego, słonecznego, niedzielnego,
ostatniego dnia stycznia 2010.
Maciej Pachciarek
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora shadoke (2010-01-31,11:08): Nie dość, że sobie pobiegałeś to jeszcze- biegając, ogrzałeś powietrze:) xyz (2010-01-31,18:24): Shadoke, dobry wieczór ze Słubic, ponownie mroźnych.
Dziękuje Tobie za miły komentarz.
Pozdrawiam.
Do spotkania, może w 3. poznańskim półmaratonie 2010 ?
Pobiegnę w nim z numerem 621.
Dobranoc.
Maciej Pachciarek shadoke (2010-02-02,17:10): Niestety, nie wybieram się na półmaraton do Poznania...
|