Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [22]  PRZYJAC. [43]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
biegaczka;-)
Pamiętnik internetowy
takie tam pisanie

Paulina Gocała
Urodzony: 1977-10-04
Miejsce zamieszkania: Łódź
116 / 143


2009-12-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
podsumowanie roku (czytano: 253 razy)

 

Czas na podsumowanie roku 2009….wiem, że to może jest za wczesnie, ale obawiam się, ze nie będę miała czasu później nic napisać.

Myślę, że ten rok mogę uznać za udany…i bardzo aktywny.
•1 stycznia otworzyłam własną działalność godpodarczą choc nazwałabym to bardziej samozatrrudnieniem. Na brak zleceń nie narzekałam i moja firma, która mi zlecała dbała o mnie.
•Tylko 2 razy czułam, że mnie wykorzystują w pracy, a to zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach;-)
•Ukończyłam jedne studia podyplomowe i stałam się DYPLOMOWANYM trenerem i rozpoczęłam nastepne..też ciekawe ;-) Konsekwencje tylko takie, że ciągle się czegoś ucze i szkoła jest w weekendy, więc wiekszość startów odpada.
•Poczułam na własnej skórze co to jest proces grupowy, ponieważ aby zaliczyć studia musiałam zaliczyć terapie grupową i było to nie lada przezycie. Musze przyznać, że niezmiernie pomocne teraz dla mnie podczas prowadzonych szkoleń.
•Nie utyłam i to jest spory sukces bo słodycze jak kochałam tak kocham i to chyba pozostanie moją wielka slabością,
•Biegowo – średnio, zrobiłam 3 maratony przy czym po dwóch „umarłam”, wiec klapa straszna, ale nie powiem, że nie wyciagnełam wniosków,
•Nabawiłam się jednej kontuzji i dopadły mnie ze 3 doły…ale już sobie z nimi poradziłam. Podczas jednego już sprzedawałam cały swój asortyment biegowy (a nazbierało się tego troszkę) i tylko dzięki mojemu szanownemu małżonkowi tego nie zrobilam,
•Wypiłam dużo czerwonego wina….;-), ale nie sama towarzyszyły mi np. moje szanowne przyjaciółki, Aneta w Łodzi i Sylwia w Warszawie ;-)
•Nauczyłam się pływać kraulem, choć on jeszcze woła o pomstę do nieba i jeszcze długa cięzka praca przedemna….ale o tym później jak będę pisac o planach na przyszły rok.
•Zaczełam pływać 3 razy w tygodniu po 60 basenów, a wczesniej tylko 1 w tygodniu i po 30 basenów, więc jest progres!
•Nawiązałam kilka nowych znajomości ;-)
•Byłam 2 razy w Barcelonie i za kazdym razem świetnie się bawiłam!
•Zrobiłam 27 879 km samochodem ;-) Drugi zawód „kierowca”
•Wylądowałam nawet w Suwałkach prowadzić szkolenie.
•Byłam na 2 fajnych sztukach w teatrze
•Prowadziłam jedna szalenie interesujacą rozmowę na temat struktury bytu i metafizycznej koncepcji człowieka (niestety zaczęłam rozumieć co nieco dopiero po 3 lampce wina, wcześniej sprawiało mi to nie lada trudność tzn zrozumienie o co w tym chodzi. Teraz tez bym nie dała sobie ręki uciać, ze umiałabym to powtorzyć ;-))
•Odlożyłam troszkę pieniedzy, ale jeszcze więcej wydałam między innymi na buty ;-) i na ZUS!!!!

Końcówka roku biegowo nienajgorzej, poprzedni tydzień 90 km w tym już od poniedziałku 40 i pewnie jutro 10, żeby tradycji stało się zadość (w wigilię zawsze biegam) i na tym koniec do nowego roku. W piątek jadę na narty i tam tylko będę szaleć na stoku…jak tylko śnieg będzie…
Od stycznia zaczynam mocne przygotowanie do maratonu w Rzymie i zrobię to z głową…to początek postanowień noworocznych...


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


firearrow (2009-12-23,21:25): in vino veritas...
anetanowak (2010-01-03,00:14): in oqua sonitas...







 Ostatnio zalogowani
Raffaello conti
15:06
jlrumia
15:00
malkon99
14:24
lachu
14:08
kostekmar
14:07
chris_cros
14:01
Admin
13:40
Endil
13:31
piotrhierowski
13:14
schlanda
12:59
czewis3
12:44
kos 88
12:19
GrandF
11:10
uro69
10:56
martinn1980
10:36
edgar24
10:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |