2007-04-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dębno na nas czeka (czytano: 146 razy)

łydka boli, ale do Dębna jadę. dwa razy kontuzje i choroby zmusiły mnie do rezygnacji, ale do trzech razy sztuka. jadę i biegnę. chyba że nie zostanę dopuszczony z powodu braku badań lekarskich... zreszta badań nie ma nikt z nas, a w kupie raĽniej.
przejmuję sie tym, ale nie tak bardzo, bo to ostatecznie wyjazd na poły turystyczny. wreszcie zobaczę słynny maraton, no i Chwarszczany, w ¶rodowisku historyczno-archeologicznym znacznie słynniejsze. Robson pociesza mnie, że jak nas nie dopuszcz±, to będzie więcej czasu na zwiedzanie. cos w tym jest. może pojedziemy wtedy także do Rurki.
***
mam nadzieję, że wyjazd do Dębna będzie wstępem do przemierzenia całego szlaku templariuszy. poczynaj±c od... Ziemi ¦więtej ;)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |