2007-04-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| pieczątka jest najważniejsza (czytano: 118 razy)

dyskusja wokół zaświadczeń lekarskich w Dębnie znów mi przypomniała z iloma pozostałościami PRL-u mamy jeszcze do czynienia. jak tworzyła się III RP, dużo mówiło się o tym, że teraz większa wolność i odpowiedzialność spoczywać będzie na obywatelu. stosy niepotrzebnych dokumentów, zezwoleń, potwierdzeń itd miały zostać zastąpione właśnie przez oświadczenia. oświadczam, że.... i biorę za to całą odpowiedzialność.
tymczasem dyrektor maratonu w Dębnie, jak ta matka-partia, boi się o nasze zdrowie i każe nam się zaopatrywać w lewe zaświadczenia a potem jeszcze zrobić lewe badanie. lewe zaświadczenie, bo co lekarz rodzinny wie o sporcie i maratonach. lewe badanie, bo pomiar ciśnienia niewiele wnosi do wiedzy o ogólnym stanie zdrowia pacjenta.
takich PRL-owskich urzędników jest jeszcze sporo. załatwiałem sprawę w banku. wszystko było OK, były podpisy identyczne z tymi na karcie podpisów, ale nie miałem pieczątki. okazało się, że ta pieczątka jest najważniejsza. mówię do pani, że pieczątka to jest tylko zbiór informacji i mogę jej to wszystko powiedzieć, albo napisać. Ale nie, okazuje się, że w banku ma ona rangę podpisu.
wczoraj moja 16-letnia córka nie chciała uwierzyć, że istniało coś takiego jak karta pływacka. dyrektor z Dębna każe nam się okazać kartą zdrowia biegacza, która ma mniej więcej taką samą wartość, jaką miała kupowana u ratownika karta pływacka.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |