2007-04-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| jestem farciarzem, bo żyję (czytano: 140 razy)

spotkałem na ulicy Anię, utalentowan± miotaczkę i sympatyczn± dziewczynę. pogadali¶my trochę o treningach, zawodach - ona karierę sportow± zaczynała od biegania. a potem zeszło nam na Maćka, jej trenera, który zmarł w ubiegłym roku.
Maciek, chłopak znacznie młodszy ode mnie, dorabiał do nauczycielskiej pensji produkuj±c sportowe T-shirty. wła¶nie gdy zajmował się ich sprzedaż± podczas mistrzostw Europy weteranów w la, zasłabł i upadł tak nieszczę¶liwie, że stłukł sobie pień mózgu i kilka dni potem umarł.
***
Maciek przedwcze¶nie odszedł. tak samo jak inni moi koledzy - kulturysta Piotrek, który w klasie maturalnej zgin±ł w wypadku samochodowym, bokser Robert, który w wieku 26 lat zmarł na białaczkę, Adam, którego żona pchnęła nożem. byłem już na paru pogrzebach.
i dlatego - mimo wszystko - jestem niesamowitym farciarzem, bo na pogrzebach bywam tylko jako widz, a nie główny bohater.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |