2009-02-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mokre tysiączki! (czytano: 150 razy)

Dzisiejszy trening obnażył moją nieumiejętność trzymania równego zadanego tempa w wyższych przedziałach prędkości. Równa prędkość przy WB1, czy WB2, ze względu na częste powtarzanie treningu o takim charakterze, wychodziła mi jak dotąd powiedzmy dość dobrze.
Dzisiejszy trening zaczął się już o 6 rano, a właściwie o 6 zaczęło się szukanie miejsca na trening. Na Arkonce prawie zakopałem się autem na tylni napęd, jedyne znośne miejsce znalazłem na stadionie przy Litewskiej. Tor piąty był odśnieżony, jednak na łukach, w wąskim odśnieżonym korytarzu zalegała warstwa wody gr. 20 mm. Potrzebowałem jednak odmierzonego tysiączka w celu wykonania zadanego 10 x 1000 metrów z przerwami Tr 4’. Właściwy trening zaczęliśmy wspólnie z Popeyem o 18:10.
Przy pierwszym tysiączku czułem dość mocną presję ze względu na obecność Jerzego.
Miało być dziesięć, wyszło 8 x 1000. Powód prozaiczny, woda w butach, woda w skarpetach, woda na całych nogach z tyłu. Wodę zacząłem mocniej odczuwać od czwartego tysiączka. Inna sprawa, że zdecydowanie za mocno zacząłem w stosunku do tego co miało być.
Kolejne tysiące wyglądały następująco:
1 km: 03:49, T177,
2 km: 03:40, T186,
3 km: 03:51, T185,
4 km: 03:51, T185,
5 km: 03:57, T183,
6 km: 03:57, T182,
7 km: 04:03, T181,
8 km: 03:54, T176.
Podane tętna to średnie na danym kilometrze podane przez Garmina, maksymalne zarejestrowane tętno: 190.
Szczegółowy pomiar możliwy był dzięki uprzejmości Jarka – ze względu na przerwę pożyczył mi swojego Garmina.
Jedno jest pewne, dałem dzisiaj z siebie maksa;)
Z informacji różnych: Szczecin ponownie zostanie organizatorem finału The Tall Ships' Races. Żaglowce przypłyną do nas w 2013 r. W poniedziałek radni zgodzili się na wydanie 7 mln zł na promocję miasta. Obok zdjęcie wykonane przeze mnie podczas finału regat w 2007 roku. Bodajże z pokładu Dziewanny:)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu popeye (2009-02-24,22:41): Miękniemy przed premierą :)
Moje wygladały następująco:
1 km: 04:09, T152,
2 km: 04:28, T158,
3 km: 04:27, T157,
4 km: 04:21, T158,
5 km: 04:27, T155,
6 km: 04:30, T155,
7 km: 04:27, T157,
8 km: 04:19, T157.
Porównując nasze tętno to chyba ja nadal coś robie źle... Simon (2009-02-25,07:25): Może jednak Ty nie masz serca po prostu?
|