Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 



Po „odhaczeniu” królewskich dystansów w Skopje i Sofii (patrz: wcześniejsze artykuły), opuściłem na chwilę Bałkany i powróciłem do Ostrawy. Prócz, doskonale znanego środowisku biegaczy, festiwalu pod nazwą „City Marathon”, organizowany jest tam również „Golden Marathon” im. Emila Zátopka.

25 października 2025 r. odbyła się druga edycja tego wydarzenia. Wybrałem się na nią wraz z przyjaciółmi, Asią i Grzegorzem.


Od początku „Złoty Maraton” nasuwał mi skojarzenie z naszą „Silesią”. Obie imprezy rozgrywane są jesienią, ich centrum mieści się na stadionach (Śląskim w Chorzowie i Miejskim w Witkowicach), zaś trasy przebiegają w iście „industrialnych” klimatach.

Prócz mnie, na maraton zdecydowało się jeszcze 277 osób. Kto nie czuł się na siłach mógł wystartować w jednej z krótszych konkurencji towarzyszących: na dystansie półmaratonu, 10 km, 5 km i 2.5 km. Był też bieg rodzinny, sztafeta oraz marsz nordic-walking.


Maratończycy ruszali o 8:50. Było chłodno, ok, 4 stopni. Wiał mroźny wiatr. Stąd moja „taktyka” była następująca: podłączyć się do jednej z grupek, by chronili mnie przed podmuchami zimna. Mój wybór padł na panów podążających za pacemaker’em na 3 h 30 min.
W odróżnieniu od Ostrava City Marathon, królewski dystans przebiegał nie na czterech, lecz na jednej pętli.

Po pokonaniu nieco ponad jednego okrążenia bieżni lekkoatletycznej Stadionu Miejskiego, wybiegaliśmy na miasto. Po drodze mijaliśmy m.in. Arenę Ostravar, Plac Tomasza Masaryka czy most Miloša Sýkory nad rzeką Ostrawica.

Metę na stadionie przekroczyłem z wynikiem 3 h 30 min. 28 sek. Moja „strategia” okazała się więc podwójnie owocna. Był to dla mnie najszybszy od dwóch lat maraton w karierze, a dodatkowo piękny prezent na 37. urodziny, które obchodziłem… 2 dni wcześniej.

Tak było. Tak wyglądał mój 93 maraton. Ale nie ostatni.


PS. Zapraszam Was do obejrzenia mojego filmu-relacji z opisanego wydarzenia, śledzenia mojego kanału na YouTube - TUTAJ

oraz profilu na Instagramie - TUTAJ

Dziękuję Wam za uwagę, do zobaczenia na trasach,
Jakub „Qba” Abrahamowicz



Komentarze czytelników - brakskomentuj materiał

 Ostatnio zalogowani
szyper
19:09
Wojciur
19:08
Maciej
19:06
gpnowak
19:00
Borrro
18:59
Dajesz Byku
18:53
Admin
18:35
SzyMen
18:34
mihone
18:31
14dudus
18:22
Raffaello conti
18:22
Andrew67
18:20
Darekkloda
18:08
pagand
18:04
LiBart
18:01
Admirał
17:46
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |