2008-08-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Katorżnik 2008 (czytano: 178 razy)

Gdy wstałem rano 15 w pi±tek i udałem sie wraz z Tomem na dworzec PKP by jechać na Katorżnika jeszcze nie czułem napięcia przed takim biegiem,Gdy już dojechali¶my samochodem z Naszymi przyjaciółmi z TEAMU Jerzym Matuszewskim i jego synem,i odebrali¶my juz numery startowe zaczęły sie poszukiwania noclegu,a dokładniej namiotów wojskowych.Po burzliwych poszukiwaniach znaleĽli¶my namioty w harcówce,i sie w nich zadomowili¶my.Sam bieg bardzo mi sie podobał trasa nie była bardzo trudna i udała mi i mojemu TEAMOWI zaj±c bardzo dobre 6 miejsce na 24 drużyny,udało sie nam to dzięki do¶ć małych różnic czasowych,ja osobi¶cie miałem czas 1:35..Najgorsze było w tym biegu różnice temperatur pomiędzy jeziorem a rowami melioracyjnymi,my¶lę ze różnica była w granicach 13 stopni a to naprawdę dużo...
Bieg naprawdę udany,sympatyczni ludzie oraz przyjaciele z Temu.Integracja przy piwku po biegu tez sie udała. Pozdrawiam Wszystkich.. =)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |