2008-06-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jurajski Półmaraton (czytano: 187 razy)

po raz trzeci byłem w Rudawie. w tym roku jechałem z ambitnym planem uporania się na tej trasie z granic± 90 minut. do tej pory mi się to w Rudawie nie udawało. na przeszkodzie stawały wymagaj±ca trasa (nie jestem pasjonatem podbiegów) i upalna pogoda, które do spółki skutecznie studziły moje wynikowe zapędy.
tym razem miało być inaczej i ..... było!
prognozy pogody już na tydzień przed biegiem były optymistyczne, sprawdziły się w 100%. pogoda do biegania była idealna, górki pozostały oczywi¶cie takie same, ale dobrze przepracowany okres zimowy, rekordy w maratonie na wiosnę sprawiły, że jednak tym razem nie były takie straszne. biegło mi się od pocz±tku bardzo dobrze, trochę zagapiłem się na starcie, więc musiałem na pocz±tku przeciskać się do przodu, ale uchroniło mnie to przed zbyt szybkim pocz±tkiem. międzyczasy wskazywały na bieg po upragniony cel, a ponieważ ostatnie trzy kilometry s± prawie cały czas z górki to wynik na mecie przerósł moje oczekiwania ................. 01:25:21 - dla mnie rewelacja zwłaszcza na TEJ trasie, a wynik tylko 1 minutę gorszy od rekordu życiowego. aspekt sportowy imprezy bardzo udany.
Jurajski Półmaraton w Rudawie co rok przyci±ga coraz więcej biegaczy. w tym roku już prawie 1200!!!
wspaniała atmosfera, piękna, malownicza, choć niełatwa trasa, która wiedzie z dala od wielkomiejskiego ruchu pozwala unikn±ć konfliktu biegaczy z kierowcami samochodów... straciłem wenę. kiedy¶ dokończę.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |