2008-01-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| bieznia stacjonarna (czytano: 163 razy)

miałem do zrobienia trening w drugim zakresie. silny wiatr i dzeszcz nie nastrajały mnie pozytywnie do wyj¶ćia na trening, wszak ciężko się robi WB2 w takich warunkach. spokojne wybieganie ok., można przy okazji poćwiczyć psychikę, ale szybki trening pod wiatr? nie to nie o to chodzi. tu z pomoc± przyszła moja żonka, która miała ochotę poćwiczyć, więc wybrali¶my się do fitness club. bieganie, a w zasadzie podskakiwanie na bieżni ruchomej nie jest moim ulobionym sposobem na realizację treningu, zdecydowanie wolę teren.... warunki niby idealne, bo nie ma wiatru, idealnie płasko, wszystkie parametry wy¶wietla komputer, tylko to podskakiwanie na ruchomej drodze. było ciężko, pot lał sie ze mnie strumieniami, bo było bardzo ciepło, a mój organizm przyzwyczajony jest obecnie do zimowego biegania. trening zrealizowałem, w sumie zrobiłem 17km i byłem spor± atrakcj± dla innych ćwicz±cych. pewnie nie często widz± wariata tupaj±cego półtorej godziny po bieżni, przez prawie godzinę z prędko¶ci± prawie 14 km/h.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |