2019-09-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Perły Małopolski po raz trzeci (czytano: 512 razy)

Szczawnica nie była moim debiutem, trasę znałam już z ubiegłorocznego startu i zapamiętałam dobrze niektóre odcinki, byłam przygotowana na ciężkie podbiegi i wspinaczkę pod Palenic±, wiedziałam, że nie zaskoczy mnie zbieg w±sk±, błotnist± ¶cieżk± po kamieniach, ani mordercza ostania górka, na której spotyka się dystans krótki ze ¶rednim. Bieg naprawdę wymagaj±cy, ale dzięki pięknej pogodzie, licznym kibicom na trasie, malowniczym widokom, można było osłodzić sobie te najtrudniejsze momenty. Jak zwykle najbardziej dało mi w ko¶ć zbieganie, z jednej strony rozpędzone nogi starały się hamować, aby nie wystrzelić niekontrolowanie w przestrzeń, a z drugiej musiały przyspieszać przy nadbiegaj±cych z tyłu zawodnikach by nie torować im drogi. Bez odpowiedniej koncentracji, napięcia mię¶ni i kontrolowana każdej nagłej zmiany rytmu, efekt domina byłby murowany. No ale co tu dużo mówić, uwielbiam ten wysiłek psychiczny i fizyczny, nawet jak ból mię¶ni odczuwam do dzi¶, to i tak wiem, że będę na takie górskie trasy powracać.
Konsekwentnie d±żę do zaliczenia pełnej edycji Pereł Małopolski 2019, pozostała mi Rabka, któr± dobrze wspominam, bo tam przebiegłam swój pierwszy w życiu półmaraton. Od tamtej pory wiem, jak smakuje górskie bieganie i jak duże jest to dla mnie wyzwanie. S± to inne emocje, inna próba siły i wytrwało¶ci, z pokor± zawsze stwierdzam, że to co na asfalcie uważam za dobr± formę, tu w górach jest tylko namiastk± tego, co chciałabym osi±gn±ć. I nie musz± to być wcale długie dystanse, bo najbardziej liczy się to, jak wysoko, a nie jak daleko się biegnie. Czekam więc na czwart± i ostatni± perełkę, któr± pobiegnę tydzień po półmaratonie Królewskim w Krakowie, będzie to dla mnie prawdziwy sprawdzian tego sezonu.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu paulo (2019-09-18,12:15): Trochę Ci zazdroszczę tej blisko¶ci gór :) Możesz pełniej się realizować :) Ja w tym roku chciałem zacz±ć w górach, ale złamanie ko¶ci strzałkowej pod koniec zeszłego roku sprawiło, że się wycofałem. Chyba zostanie mi tylko od czasu do czasu przyjechać w góry i pochodzić :) aspirka (2019-09-19,11:25): To prawda, góry mam w zasięgu i pewni łatwiej mi wyskoczyć na wycieczkę biegow± ale za to w czasie pieszych wędrówek można nacieszyć się dłużej pięknymi widokami!
|