Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [18]  PRZYJAC. [279]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Tr
Pamiętnik internetowy
Biegam, więc żyję.

I W
Urodzony: --
Miejsce zamieszkania:
441 / 483


2014-09-18

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
D*k z BMW, pozdrowienia dla pana z Pszczyny. (czytano: 1365 razy)



Wczoraj w końcu udało mi się pójść na trening. Od soboty miałam mało czasu i nie było kiedy pobiegać. Ale wczoraj pogoda była super, zrobił się luz więc od razu wykorzystałam okazję. Suka nieznośna, czarna, z czarną duszą, podniebieniem i charakterem, musiała zostać w domu. Łapy ma pozdzierane do krwi, tak szalała ostatnio po lesie. Bez kwiku przy bramie się nie obeszło rzecz jasna. Ale ja nie o tym.

Dobiegłam do ronda na Szczejkowickiej. Sznur aut ciągnął się w nieskończoność, co jest nawet dość zaskakujące, bo raczej nie miewam tam kłopotów z przejściem. Tym razem jednak nikt nie chciał się zatrzymać, żeby mnie przepuścić. W końcu jednak jakaś dobra dusza w dość sporym BMW zatrzymała samochód przed pasami. Weszłam. I podkreślam to raz jeszcze: weszłam na pasy i kiedy miałam już postawić nogę poza „moim” uprzejmym BMW, na pasie do skrętu w lewo, nagle się cofnęłam. Nie wiem dlaczego to zrobiłam ale gdybym nie raczyła wykonać tego manewru to raczej dzisiaj ani nigdy nie musiałabym już tu pisać. Przed samym nosem śmignęło mi inne BMW. W pełnym pędzie. No taki sobie jeździec znikąd. Nie, szczyl nie pojechał w lewo. On sobie po prostu wyprzedził wszystkie samochody które zatrzymały się, żeby mnie przepuścić. Zapamiętałam tylko, że samochód był z Pszczyny i miał sporo dwójek w rejestracji. Kremowe BMW. Pozdrawiam tego… miłego człowieka serdecznie mając nadzieję, że rozwali sobie ten durny łeb, zanim komuś zabije dziecko, rodzica albo kogoś kogo tylko się kocha.

Mam też pretensje do siebie. Nawet kiedy zapali mi się zielone światło i tak jeszcze sprawdzam po kilka razy czy na pewno mogę wjechać na skrzyżowanie. Nie wiem co mi pozwoliło wczoraj poczuć się na tyle pewnie, że po prostu szłam… Mój anioł stróż wykonał jednak kawał fantastycznej roboty. Dzięki niemu wciąż jeszcze jestem. Przebiegłam jakieś 100 metrów i się posypałam. Najpierw się rozpłakałam a dopiero potem przyszła złość. Na głupotę nie ma lekarstwa. Na bezmyślność i brak empatii, zdolności przewidywania też nie. W ogóle na bycie człowiekiem też nie ma lekarstwa, są tylko suplementy diety czyli wychowanie i szkoda, że nie każdemu dane jest zażywać je od wczesnego dzieciństwa.

Tak sobie pomyślałam, że nigdy, absolutnie nigdy nie można być pewnym, że dożyje się następnego dnia, nawet żyjąc tak spokojnie i nudno jak ja.. Cieszę się, że jestem. Tak po prostu.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2014-09-18,09:08): Izo, dobrze że żyjesz. Pozdrawiam :)
Tr (2014-09-18,09:09): Paulo, ja się bardzo cieszę. Bardzo, bardzo, bardzo. Dzisiaj urodziny mojej starszej córki. Też mogę świętować. :)
Tr (2014-09-18,09:26): Dzięki. :)
(2014-09-18,09:34): Gratulacje dla Aniola Stroza - good job! Ja chyba mam uczulenie na takie wlasnie sytuacje - nawet jak ktos sie zatrzyma, zeby mnie przepuscic na przejsciu, to zanim dalej pojde, to wygladam ostronie, czy jakis debil nie postanowil akurat wtedy przyspieszyc na pasie obok.
Pawel1973 (2014-09-18,09:44): Przypomniał mi się ksiądz, który przygotowywał Synka do I Komunii. Zawsze powtarzał, że trzeba być gotowym na spotkanie z Bogiem, w każdej chwili. Taki niestety mamy wpływ na swój los ;-). Oczywiście dobrze być czujnym ale niestety, niewiele to zmieni w dłuższej perspektywie :-(.
snipster (2014-09-18,10:12): debili nie brakuje... niestety. Trzeba korzystać z życia :)
(2014-09-18,11:33): dołączam do grona osób cieszących się z Twojego istnienia :) pozdrawiam
mamusiajakubaijasia (2014-09-18,12:08): Wiesz, że Ci dobrze życzę!
kasjer (2014-09-18,13:04): miałaś szczęście...
krunner (2014-09-18,13:48): Najważniejsze, że nic Ci się nie stało. W Polsce, niestety!, wciąż nie można czuć się bezpiecznie na przejściach i po prostu nie można czuć się pewnie. Ale, ale..., skąd wiesz, że miał na imię Darek ;-) ;-) ??
Inek (2014-09-18,17:50): Spokój, jaki by nie był, jest nie do przecenienia! Życzę Ci Iza dużo zdrowia na każdy dzień:) PS. Kremowe BMW nie często się zdarza, może są szanse żeby zadziałało prawo i sprawiedliwość...
Mahor (2014-09-18,19:31): Nie rób sobie jaj! A kto tutaj będzie pisał?!
tytus :) (2014-09-18,19:39): właśnie, kto będzie pisał? lepiej już nie przechodź na drugą stronę ulicy.Był kiedyś skecz na ten temat, Zenon Laskowik kazał się przewieźć taksówką na drugą stronę ulicy, tak się bał samochodów
żiżi (2014-09-18,22:20): Ostatnio ten temat poRuszałam ze znajomymi:"kochani" szaleni wariaci drogowi,jezeli tak bardzo chcecie się zabić ja nie bronię-proszę bardzo,ale błagam nie zabijajcie tych,którzy chcą żyć.I to na tyle grzecznych slów ,które mam do powiedzenia,bo niecenzuralnych by było więcej a szkoda mi nerwów,bo i tak to nic nie pomoże.Mojej Nikusi zawsze powtarzam,że zielone światlo nigdy nie oznacza bezpiecznego przejścia dodatkowo każe spojrzeć na drogę.Całe szczęście,że nic Ci się nie stało:)
dario_7 (2014-09-19,14:04): Licho nie śpi :/







 Ostatnio zalogowani
platat
08:16
jankos6
08:14
Leno
08:14
biegacz54
08:11
QbaEnjoysLife
07:59
GriszaW70
07:45
jaro109
07:42
cinekmal
07:41
Hari
07:28
Borowion
07:12
chris_cros
07:08
Lucas
07:00
Admin
06:22
kmajna
02:32
Ziuju
01:51
jakub738
00:50
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |