2012-04-22
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Głupota (czytano: 243 razy)

Mogłoby się wydawać, że wraz z ilością zaliczonych biegów rośnie "biegowa mądrość". W moim przypadku jest niestety odwrotnie. Na początku swoich startów miałem więcej oleju w głowie. Wczoraj odstawiłem typowy BOP (dla niewtajemniczonych: bieg z opadającą prędkością). Bieganie to jednak niesamowity sport, pobiegłem jak partacz, a humor miałem taki, jakbym wygrał na loterii. Następny start w Krapkowicach 1 maja. Pierwszy kilometr będę biegł spokojnie, pierwszy kilometr będę biegł spokojnie, pierwszy kilometr będę biegł spokojnie...
Sam bieg świetny, pochmurna pogoda, rano nawet trochę popadywało. Trasa kręta i ciekawa, z dużą ilością zakrętów, krótkich podbiegów i zbiegów, znalazło się nawet trochę błota. Lubię Park Złotnicki. Tutaj (ale na innym biegu) przecież zacząłem swoje starty:).
Co nie wychodzi w bieganiu, wychodzi w podciąganiu. Zrobiłem dzisiaj serie 6-9-6-6-8 podciągnięć, poszedłem wolno przebiec 16 kaemów (chyba musiałem parę spraw przemyśleć:)). A po obiedzie jeszcze serie nachwytem: 3-4-3-3-7. www.podciaganie.pl polecam po raz kolejny! Biceps rośnie, głupi już jestem, a niedługo mam szansę stać się głupim mięśniakiem!!:)
P. S. Mam nieodparte wrażenie, że już jakąś notkę zatytułowałem "Głupota";)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |