2010-05-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Na paluszkach! (czytano: 391 razy)

Mamy u się takiego pana, co się pała ptactwem wodno-l±dowym i nic w tym takiego dziwnego by nie było, gdyby nie to, że za każdym razem jak nas widział w lato, jak jeden m±ż (w sumie to był zawsze on jeden) krzyczał w nasz± stronę "Ale na paluszkach!". Na jednym z potreningowych spotkań w celu uzupełnienia płynów ustrojowych się okazało się, że on kiedy¶ biegał krótko ale szybko - st±d tendencja do paluszków.
Ale o co chodzi:
chodzi o to, bo a mianowicie wczoraj na treningu, a nawet po, robili¶my sobie 8x100 i ostatnie 4 przeleciałem tak jak sugerował nasz ornitolog od piły motorowej i się okazało, że sie krok wydłużył monstrualnie i Papa miał problemy ze ruchem nad±żnym.
Postaram się robić wła¶nie tak 100 i 200 na pocz±tku w celu wzmocnienia tych mię¶ni co s± po drugiej stronie piszczeli - chyba łudków czy jako¶ tak.
Jako przestrogę dla samego siebie przypominam, że kiedy¶ wyruszyłem na trening 10km na jezioro podskakuj±c jak młody jelonek na paluszkach, a wróciłem jak stary nosorożec z kurczami w łudkach:) Po 3 km radosnych pobrykiwań po prostu wysiadłem i dalsze km praktycznie przebiegłem na samych piętach:D
Nie polecam na pocz±tek dłuższych dystansów jak 500m.
No to się ¶cieram.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |