Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [283]  PRZYJAC. [197]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
TREBI
Pamiętnik internetowy
"Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"

Robert Korab
Urodzony: 1970-04-07
Miejsce zamieszkania: RZESZÓW
222 / 241


2009-02-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
znowu cu¶ mnie boli (czytano: 912 razy)

 

W niedziele minie dwa tygodnie jak poleciałem w Apeldoorn.
Miałem tam pobiec spokojnie w okolicach 4h. Takie miałem przynajmniej założenia. A wyszło 3:32. Poniosło mnie i razem z Dario dali¶my z siebie prawie maksa. Zdziwiony byłem z lekka że taki czas mi wyszedł bowiem po miesięcznej odpoczynkowej przerwie, biegałem dopiero od niecałego miesi±ca a podczas tego okresu ,najszybszy trening (piętnastokilometrowy) zanotowałem w dużo niższym ¶rednim tempie od ¶redniego tempa całego holenderskiego maratonu. I super by wszystko było gdyby nie to że podczas tych zawodów sobie cu¶ ponaci±gałem w lewej nóżce. Na dodatek zamiast w tygodniu po tym starcie odpu¶cic sobie całkowicie bieganko i sie wykurować to ja postanowiłem że rozbiegam to co mnie pobolewało. Głupota boli jak to mówi±. Efekt jest taki że w ubiegły pi±tek zanotowałem ostatni trening po którym noga zaczęła mnie boleć ze zdwojon± moc±.
Już tydzień nie biegam a poprawy jakiej¶ znacz±cej zaobserwować nie mogę. Od wczoraj biorę zapisane przez doktorka leki. Mam nadzieję że one co¶ jednak zdziałaj±. Ta kontuzja to też pewnikiem pokłosie tego że ostatnio bardzo mało się rozci±gam , ba prawie wogóle tego nie robię. Nigdy nie byłem w tym prymusem ale muszę to zmienić i zabrać sie za to bardziej profesjonalnie. Jak chcę cieszyć się bieganiem jeszcze przez długie lata to wyj¶cia innego po prostu nie widzę.
Za często ostatnimi czasy ł±pie urazy a w niedostatecznym rozci±ganiu się upatruję przyczyn moich kontuzji. Nie należę do zbyt elastycznych, gibkich osób i generalnie nie lubię gimnastykowania się ale nie mam wyj¶cia i musze to pokochać.
Zamówię sobie ksi±żeczkę na temat rozci±ganka a wiedzę z niej zaczerpniet± będę ,mam nadzieję z pozytywnym skutkiem urzeczywistniał.
Foto. Przedmaratońska pasta party dla Vipów.
Cały wyjazd na ten maraton jak i wszystkie wygody i przywileje to zasługa Marysieńki. Maryjko raz jeszcze dzieki za te holenderskie przezycia:)




Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Marysieńka (2009-02-13,11:27): Trebi...Ja przez wszystkie lata swojego biegania, bardzo mało się gimnastykowałm, i w sumie muszę przyznać, kontuzje szczęsliwie mnie omijały...niestety do czasu...wspomnianego przez Ciebie startu w Apeldoorn. Siędzę teraz na tyłku i robię się niezno¶na ...Jest i mały plusik..zaczęłam troszkę gimnastykować się...ale czy to co¶ pomoże??? Zdrowiej szybciutko:)))
Tusik (2009-02-13,13:01): No wła¶nie, Trebi, zdrowiej nam szybciusieńko!:)
dario_7 (2009-02-13,13:42): Jak tak sobie kto¶ z boku popatrzy na to nasze ¶ciganie w Apeldoorn, to my Robercik obaj kontuzjowani gonili¶my Mary¶kę, która z jeszcze większ± kontuzj± uciekała przed nami... Istne szaleństwo! :))) No i teraz liżemy rany... Ciekawe, czy to nas czego¶ nauczy? ;) My¶lę, że nie, bo gdybym miał teraz podj±ć jeszcze raz decyzję - zrobiłbym tak samo :D
Marfackib (2009-02-13,13:49): Robert .. zdrówka życzę :-)))
elpaya (2009-02-13,22:58): Pomału wszystko wróci do normy :) Trzymaj się i kuruj:)







 Ostatnio zalogowani
malkon99
17:32
42.195
17:13
Basia
17:03
Moniasz
16:39
waldekstepien@wp.pl
16:26
lisu
16:17
młodyorzech
15:55
Bartu¶
15:54
ATT Sport
15:45
janusz9876543213
15:42
rezerwa
15:33
borowion
15:26
KKFM
15:25
gora1509
15:12
filips1
15:08
Jawi63
15:05
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |