2026-01-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 2025 ROK - PODSUMOWANIE ROCZNE (czytano: 38 razy)

Fajny to był rok. Nierówny. Z perspektywy biegania bardzo obiecujący w pierwszych miesiącach. Potem storpedowany kontuzjami. I od połowy roku poszedłem po rozum i zacząłem współpracę z FizjoSport w Łowiczu. Taka decyzja pozwoliła na systematyczny powrót do normalnego treningu i optymizmu. Udało sie po raz kolejny pokonać kryzys i od kilku miesięcy cierpliwie buduję powrót do poziomu 25 min na 5 km czyli bieganie w tempie 5 min na km. Gorsza twarz tego 47 sezonu startowego (licząc od pierwszego półmaratonu Totalizatora Sportowego w Otwocku w 1978 r) to niestety zamiast redukować wagę rok zakończyłem z co najmniej 2 kg plus. To być może efekt zmniejszenia ogólnego kilometrażu o 600 km ??? Tym mniejszym przebiegiem w ogóle sie nie przejmuję. Ponieważ o 200 km zwiększyłem ilość km w II zakresie, czyli kilometry w ramach startów, sprawdzianów i treningów z przebieżkami 100 lub 50 metrów w dużych ilościach (często od 4 do 7 km). Tym cieszę sie najbardziej. Tym bardziej, że był w tym zakresie spory przestój ze względu na lekkie kontuzje przeciążeniowe mięśni przez dobre kilka miesięcy letnich. Co do startów w końcu policzyłem wszystkie starty łącznie z PARKRUN-ami i wyszedł niesamowity wynik. W 2025 roku wystartowałem 77 razy. To niesamowite. Trudno to będzie pobić w tym roku. A w kolejnych aktywnościach - zaczynając od słabszych zanotowałem ogromny regres w pompkach z 801 tysięcy na 540. Trudno. To nie moja wina. bo głównie pompki robiłem podczas długich spacerów z owczarkiem. Ale owczarek starszy i słabszy i spacery musiały być skracane i dlatego nastąpił spadek. Spadek ilości w podciąganiu na drążku z ogólne 14 tysięcy na 11 tysięcy. Bardzo słabo z jazda na rowerze. Ale były też wzrosty. Oprócz wspomnianego II zakresu biegania o 10 km więcej pływania na basenie z 50 na 60 km. Ćwiczenia na ławeczce (triceps) wzrost z 16 n 26 tysięcy!!!
Najważniejsze, że jak co roku na początku stycznia jestem zdrowy i chętny do ciężkiej pracy nad sobą. Mam fajne plany startowe. A jak jeszcze waga pójdzie w dół to powinno być nawet lepiej niz w niezłym 2025 roku.
Zdjęcie z 1 stycznia 2025 roku znad Zalewy Żyrardowskiego (podczas pierwszego w Nowym Roku PARKRUN-na. Autor Marzena Szustakowska
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |