2008-05-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| myśli odprężające (czytano: 453 razy)

spoglądam przez okno. wielki stalowy dinozaur pożera nieukończony budynek naprzeciwko. relikt gierkowski.
oczami wyobraźni widzę siebie w tej zarłocznej maszynie. wielkie szczęki wgryzają się wściekle w żelbetowy szkielet. pręt po pręcie, kolumna za kolumną, ściana za ścianą, piętro po piętrze rozrywają wnętrzności betonowej konstrukcji. bezlitośnie ciągną, gną i szarpią, kolejne bloki opadają bezwolnie w tumanach kurzu i burzy decybeli. ofiara pozostaje bez szans. bestia zadowolona z otwartą paszczą obserwuje dzieło swego zniszczenia...
deszcz pada cicho.
myślę sobie, że byłaby to doskonała dla mnie kuracja (nomen omen ma powstać w tym miejscu luksusowa klinika). zamiast psychologów, cudownych porad czy proszków, zasiąść przy sterach takiego stalowego dinozaura i coś po prostu rozwalić :P
jakież to odprężające...
***********************************************************
niczego co prawda nie rozwaliłam. za to wyładowałam nadmiar niewykorzystanej energii na treningu. 12km na ulubione Rajsko, całkiem sympatyczną górkę w okolicy w tempie średnim 5.0min/km.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |