2008-03-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jednak rower to nie bieg (czytano: 88 razy)

Dzi¶ tylko pojeĽdziłem rowerem, za to do¶ć intensywnie. Ale szarpanym miejskim tempem, jakie¶ 25 km, na 3 raty. Do tego zaniesienie dwudziestoparokilowej, dziewięcioletniej Zo¶ki (+ 2 plecaki, jej i mój) na barana do szkoły (ponad kilometr).
DS pisze, że jednak miejska jazda to żaden trening. A odpowiednikiem podbiegów może być tylko jednostajna jazda pod górę na twardych przełożeniach zakończona kwadransem roztruchtania biegowego. Czyli rowerek oprócz, a nie zamiast. Postaram wypu¶cić się jutro z Szar± pieszo na Górę Moczydłowsk±.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |