2008-03-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rower alternatyw± dla Góry? (czytano: 110 razy)

Pocz±tek tygodnia miałem do¶ć rowerowy. Trzeba było trochę pojeĽdzić po mie¶cie, w sumie w poniedziałek i wtorek napedałowałem około 50 km, zajęło to w sumie ze 4, może 5 godzin. Bo jazda po mie¶cie pełna jest ¶wiateł, przystanków, stresu, a ostatnio także przeciwnego wiatru. Mam wrażenie że puls skacze tu dużo bardziej niż w czasie podbiegów. No i grupy mię¶ni zaangażowane s± podobne. Może rower jest alternatyw± dla treningów na Górze? Zapytam DS, co o tym my¶li.
Wczoraj wieczorem w godzinach 20.00-22.00 w czasie 2:01 zrobiłem około 18 km na Górze Moczydłowskiej. 5 żwirowych pętelek i 16 dużych podbiegów na szczyt, deniwelacja około 450 m. Sporo ludzi szturmowało Górę razem ze mn±, w pewnym momencie jednocze¶nie na stoku pod dawnym wyci±giem podbiegało 4 facetów, a jeden podjeżdżał na rowerze. Przepłoszyli¶my ze szczytu jak±¶ zakochan± parę, która przyszła napawać się urokiem ¶wiateł miasta noc±. Sorry, to jedyna spora góra w okolicy. Było dziwnie pogodowo, bo tuż przed moim biegiem spadł spory deszcz, trwaj±cy z pół godziny. Na południe od Górczewskiej było bardzo mokro, a na północ od niej zupełnie sucho.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |