Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [33]  PRZYJAC. [62]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Barbi89
Pamiętnik internetowy
Biegiem do Szczęścia ;)

Nikola Rynkowska
Urodzony: 1989-02-02
Miejsce zamieszkania: Katowice
97 / 157


2008-03-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
MatuRa Z CheMii OraZ SprawoZdaNie z BochNi (czytano: 194 razy)



Taakk jestem po maturce z CHemii i ichyba sam pan piekieł Lucyfer nademną czuwał zrobiłam wszystkie zadania :) nie miałam problemów ale balam się jak cholera do tej pory widze ten wykres rozpuszczalnosci KMNO3 i NANO3 serioo wydaje mi się że poszło mi dobrze.. ale wiecie to zawsze się tak tylko wydaje ehm zobaczymy trzeba się wziąśc w końcu za bilogie bo bedzie kurucho.. ale wiedziałam i czułam że więcej bedzie organiki i miałam racje większośc dominowało chemii nieorganicznej choć matura ta zawierała wszystko wszystkiego po trochu tam było.. Ale wracając Czas rozwinąc się na temat Bochni.. Bo miałam napisane 90% notki ale że jestem fajna to mi się ona usuneła. Zaczeło się piątek szybkie przyjście do szkoły mama mnie spakowała ehh bo ja nie potrafie:) kąpiel myślałam czy wszystko mam i co chwile zadawałam pytania " Mamooo a włozyłas mi coś tam" ehm dziecko a mam Tak potem szybko na autobus Dworzec Tata wsadził mnie do pociągu. Na poczatku sobie stałam gdy pociąg ruszył preszłam do wagonu grzecznie usiadłam i czytałam CHemie podróż mineła mi spoko :) szybko te 2i 30 minut zleciało.. potem wypad i już poznałam konkurencje pytanie "na bieg w Bochni" moja odp. jak zwykle krótka i zwiezła Tak aha i potem wielkie i długie oczekiwanie na moją dróżyne spędzilam namiętne 2i 30 minut na brzydkim i śmierdzacym dworcu.. gdzie pełno było różnego pokroju ludzi jeden koleś żenił się ze mna 8 raz a rozwodził 15. Potem zaczełam dokarmiać bezdomnych :) i dawałam im moje drobne hehe ale fajnie było :):) No i w końcu przyjechali po mnie ALELUJA KURWA MAĆ :) zapoznalam się ze wszystkimi :) i w droge do Bochni: jeah na miejscu trzeba było jechać taką fajna blaszaną winda j asię napalałam..:) i potem w końcu postuj zajeliśmy jakies tam łóżka ja się połozyłam i zaczełam się śmic tym moim irytujaCO-drażniącym śmiechem.. Ludzie mnie poznawali ze wspaniałych MP a ja jak debil nikogo nie kojażyłam i nadeszła pora spania... hahaha WIśnia i Paradek się nawalili Paradek o 3.00 szukał słuchawek na drugi dzień wszyscy o tym iwedzieli poniewasz tak ciocho i umiejętnie to robił..:D a Wiśnia leżał i no w sumie tylko leżał godzina 3.00 PAradek zadaje pytanie wiśni CO robisz Wiśnia Wpierdalam Chipsy i mam wszystko w dupie..!! hahaha nie no tymi chipsami to ja odbrywałam całą noc hałasowali a ja spałam tylko 2h o matko!! i trzeba było wstac i czas start ubrałam się poszłam na miejsce startowe od którego dzieliło mnie jedyne 350 schodków..:D i sztafete czas zaczać ahh zawsze chciałam zobaczyć ten zegar:):):):) Bartek i ja w pierwszej sztafecie:) Bartek pierwszy i potem ja i tak przez 2h :) potem zeszłam na dół i poszłam spać na 2h było mi zimno nie byłam zmęczona i potem znów czas na nas :):) i własnie najlepiej mi się biegło kiedy zostało 6h i jeszcze musiałam nadrabiac petle za Czarka ehm no nie widziało mi się to szczerze ale cuż mus to mus za każdym razem czułam jak stawało mi się coraz to zimniej.. aż zostały 4h były to jadłuższe 4h w moim życiu Czarek odpadł i w 3 musieliśmy robić okrażenia płuca mnie tak bolały żeee łooo i choć nogi chciały biec płuca mówiły a wal się!! i w końcu ostatnia pętla i koniec zeszłam i stwierdziłam ahh koniec dobra trzeba wypiłowac tipsy... :) no i zaczełam sobie je piłować i uśmiechć się do ludzi założe się ze mój irytujący śmiech śni się w koszmarach innym po nocach..:D CHyba wszyscy już wieldzieli i wiedzą kto to ja... :) potem kąpiel o 1.00 i poszłam spac na drugi dzień nogi mnie nie bolały ale czułam płuca czułam klatke i to tak bardzo:) wstałam wykąpałam się spakowałam pierwszy raz sama!!! jupi i ubrałam moje szpilki w których przyjechałam,,, jeszcze gdziec tam w nocy szłyszałam jak dochodzi dzwięk Barbiiiii a ja sobie pomyślalam nie ma Barbi :) i tak moja sztafeta Zdobyła 32 miejsce ahh a ja zrozumiałam ze naprawde lubie biegać i w końcu zaczełam trenowac na bieżni i z trenerem... :) POZDRAWIAM:*:*

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Edyta300
03:54
Ty-Krys
01:05
japa
00:08
malkon99
23:36
wypar@interia.pl
23:22
Grzegorz Kita
22:56
Wojciech
22:56
mieszek12a
22:51
batoni
22:47
piotrhierowski
22:38
Citos
22:25
Raffaello conti
22:15
@malakasia_
22:05
szmaj
22:01
mogebycostatnixd
21:49
Piotr100
21:49
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |