Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
43 / 105


2016-06-12

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Do czterech razy sztuka (czytano: 1787 razy)

 

Podobno jak kobieta kupi sobie co¶ nowego, to jej się humor na długo poprawia. W moim przypadku zakup nowych butów do biegania wywołał całkowicie odwrotn± reakcję. Byłam zdołowana.
Moje pierwsze buty do biegania były zwyczajne. Takie sportowe, które miałam od dłuższego czasu. Po trzech miesi±cach przygody z bieganiem i pewnym obyciem w temacie, wiedziałam już, że do biegania to one się nie nadaj±, bo s± w sam raz i na dłuższym dystansie palce już nie wytrzymuj±. Poszłam więc do firmowego sklepu i kupiłam buty „do biegania”, ważne było by czuć się w nich komfortowo, by nie były drogie i chyba to były jedyne kryteria ówczesnego zakupu. To było 4 lata temu, mam te buty do dzi¶ i gdyby nie przetarcia na czubkach, to może wcale nie my¶lałabym o wymianie. Mam jeszcze drugie buty, które kupiłam przed pierwszym w życiu półmaratonem. To był górski bieg, więc musiałam mieć co¶ bardziej dedykowanego terenowi. Po wizycie w 2 sklepach kupiłam fajne Asics-y, a że przy zakupie towarzyszył mi m±ż, to zaufałam mu, że jak się wypytał o ten model i powiedział, że się nadaje, to ja już nic więcej nie muszę wiedzieć. Mija 3 rok, moje terenowe buty maj± się ¶wietnie.
Ale nadeszła chwila, kiedy my¶l o nowych butach zaczęła coraz czę¶ciej mnie nawiedzać. Okazja by j± urzeczywistnić, pojawiła niedawno, kiedy m±ż zapytał jakie mam życzenia co do urodzinowego prezentu. Buty oczywi¶cie! Ustalili¶my budżet, a że mamy w pobliżu duży outlet i mnóstwo sklepów sportowych, to wydawało się, że zakup będzie zwykł± formalno¶ci±. Jakże się myliłam!

Pierwsze podej¶cie było zupełnym niewypałem, nic mi się nie podobało, a jak już chciałam jakie¶ buty przymierzyć, to nie było rozmiaru, albo były różowe… Po tygodniu druga próba, kilka przymiarek i padło na jeden z nowszych modeli Asics. Znowu zaufałam mężowi, który znalazł o tych butach same dobre opinie: „niezwykły komfort i amortyzacja”, czytał mi w sklepie. Nie mogłam się doczekać by założyć te buty na nogi i pobiec. Pocz±tkowo euforia, leciutkie, stabilne, idealnie dopasowane…. Jeden kilometr, kolejny, co¶ zaczyna się dziać, cierpn± palce, piecze w stopy, kurczę, chyba kupiłam za małe!. Pędzę na drugi dzień do sklepu, proszę o wymianę na większe, ale jest tylko cytrynowo różowy kolor, przełykam ten dyskomfort kolorystyczny, cóż, róż jest wszędzie, bez różu ani rusz. Szybko przyzwyczajam się do koloru, testuję krótko na asfalcie i czuję znowu parzenie w stopy. Czyli to nie była kwestia rozmiaru, ani skarpetek, które też podejrzewałam o jak±¶ tajemnicza reakcję, bo założyłam całkiem nowe. Nie wiem co się dzieje, to już załamka, dzieci mówi±, że zrobię „wiochę” jak oddam znowu te buty, ale co mam zrobić? But idealnie doprowadzony do stanu nieużywalno¶ci. Głupio mi, ale zwracam, to widocznie nie model dla mnie, choć nie mam pojęcia co jest powodem. Nie znajduję żadnych komentarzy o takim problemie w tym modelu.
To już czwarte podej¶cie, czytam, szukam na forach, ogl±dam znowu w sklepach, męża już nie zabieram. Co¶ co miało mi dać przyjemno¶ć, zaczyna być udręczeniem. Przymierzam w końcu Nike Zoom Vomero 9, podobaj± mi się, choć maj± różowe wstawki, ale, to już akceptuję. Opis jaki znajduję o tym modelu i wywiad ze sprzedawc± zachęca do zakupu, na nodze komfort. To w końcu musi być ten but. Wracam z ulg± do domu i znowu nie mogę się doczekać by w nich wybiec. Zakładam nowe skarpetki, czuję delikatnie pod stop± poduszeczkę, takie wyprofilowanie, trochę mi to przeszkadza, dlaczego w sklepie tego nie czułam?. I znowu czytam gdzie¶, że to wsparcie w amortyzacji i że można się do niego przyzwyczaić, ale czy to będzie jedyny problem w tych butach?
Od zakupu przebiegłam w nich 30 km. Po pierwszych dwóch treningach co¶ tam mnie obtarło, co¶ wbijało mi się w stopę, aż w końcu dzi¶, po dłuższym wybieganiu odetchnęłam z ulg±. Humor powrócił, a na koncie mam dodatkowy kilometr w bieganiu po sklepach.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


zbyfek (2016-06-12,15:22): Z tymi butami to prawda,ja kupiłem orginalne adidasy żółte , załatwił znajomy w Wiedniu ,biegałem 10 sekund szybciej na spokojnym biegu,w latach 80-tych nie było butów do biegania.A gdzie pi±ty palec stopa w szpilkach.Pozdrawiam.
zbyfek (2016-06-12,15:26): Przepraszam maniuni i się schował,nie wiem jak to się nazywa, zapytam szewca.
zbyfek (2016-06-12,17:44): Nowe buty i skarpety największy bł±d. Brak wentylacji powietsza,to tak jakby¶ biegła w gumowcach.Pierwsze treningi dla nowych butów to spacery żeby się ułożyly.
aspirka (2016-06-12,17:48): Pewnie masz rację, niewielkie mam do¶wiadczenie w butach biegowych:-))
Mahor (2016-06-12,21:06): Do drogich nowych butów Nike założyłem nowe biegowe skarpety i zonk!Odparzenia itp.Zmieniłem na sprawdzone cienkie skarpety elastyczne i wszystko w porz±dku.
DamianSz (2016-06-13,00:09): Najlepiej jednak kupować buty w dużych sklepach typu decathlon gdzie nie ma problemu z wymian±. Szkoda, że firmy ci±gle zmieniaj± modele a te nowsze czasem s± gorsze od starych mimo, że dużo droższe.
DamianSz (2016-06-13,00:12): Gdzie najbliższy start w nowych butkach ? Polecam co¶ z mojej zakładki Starty ;-)
aspirka (2016-06-13,09:22): Damek, Twoja zakładka jest bardzo ambitna, a ja dopiero buduję formę. Póki co pobiegnę chyba "za żubrem":-)







 Ostatnio zalogowani
bur.an
18:18
AntonAusTirol
18:16
mario1977
18:11
soniksoniks
17:33
straszek
17:15
Preskot
17:05
maciekc72
16:55
Artur Walkowiak
16:53
KKFM
16:35
darfik
16:24
M@rlon
15:53
Bartu¶
15:39
Yazomb
15:35
henrykchudy
15:35
szan72
15:26
gora1509
15:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |