2014-03-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg Piastów - okrojony, ale obroniony (czytano: 409 razy)

10 km zamiast 50 km. 837 zawodników zamiast 1600. I co? Warto było. Mimo wszystko. Choć nie brakowało głosów, że wobec braku ¶niegu i wysokich temperatur lepiej odwołać.
To była tylko dycha, ale bardzo mocna. Z długim, ostrym podbiegiem, z paroma szalonymi zjazdami.
Miałem się nie ¶cigać. Nawet narty wzi±łem najstarsze, najwolniejsze (z łusk±), w żaden sposób ich nie przygotowywałem. Szkoda było lepszych na trasę, na której było mało ¶niegu, w niektórych miejscach wystawały kamienie, korzenie i ziemia.
Ale po starcie zawodnicy obok się wlekli, więc ruszyłem. Na podbiegu leciałem ostro, Zbyszek i Kuba dopingowali ("Mocno z palców"!). Na równym i w dół byłem wyprzedzany. Na nartach z łusk± nie mogło być inaczej.
To było bardzo mocne 50 minut. Na tyle mocne, by poczuć magię biegówek i emocje startowe. Może za tydzień uda się pobiec co¶ dłuższego - jest szansa, że Jilemnicka Padesatka nie zostanie odwołana.
Co do Biegu Piastów za¶... Co tu dużo mówić - to jest to! Nie tylko w nim biegłem, ale też przy nim pracowałem - po stronie organizatora, poznałem więc go bardziej od ¶rodka. Jestem bardzo zadowolony z tego, co zobaczyłem. Wszystko zależy od ludzi. Niesamowity duch tej imprezy sk±d¶ się przecież bierze.
A tych kamieni i korzeni było tylko tylko kilka. Prawie ich nie widziałem, ale skoro gleby nie zaliczyłem, nie mogły być zbyt straszne.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2014-03-02,23:14): To znaczy jestes pewnie pozytywnie zaskoczony a nie rozczarowany. Zas co do imprezy i serca w nia wkladanego - nie ma sobie rownych! kokrobite (2014-03-03,07:25): Jacku, dziękuje. Pisałem to w nocy, st±d pewnie mała precyzja słowna. Zmieniłem na zadowolony. To słowo najpełniej wyraża moje my¶li.
|