Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [55]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
kokrobite
Pamiętnik internetowy
Widziane z tyłu

Leszek Kosiorowski
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Jelenia Góra
244 / 300


2014-01-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Puchar pełen pasji (czytano: 635 razy)

 

Koniec przerwy w bieganiu! 9 dni - najdłuższa przerwa biegowa od nie pamiętam kiedy. Nie brakowało mi biegania, bo pracowałem przez te dni tak dużo, że nie miałem czasu na my¶lenie o nim. Nawet ksi±żek nie czytałem, choć to moje drugie stałe zajęcie dla przyjemno¶ci.

Obiecałem sobie, że na blogu nie będę pisać nic o pracy, ale tym razem zrobię wyj±tek, bo dotyczy spraw bardzo, bardzo biegowych.

Tak więc zasuwałem ostro w mojej stałej pracy i dodatkowej – przy organizacji Pucharu ¦wiata w Narciarstwie Biegowym na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie. Jeszcze wszystkich swoich obowi±zków w tym zakresie nie wypełniłem, ale złapałem już na tyle luzu, by podzielić się kilkoma refleksjami.

Otóż taki Puchar ¦wiata – wydarzenie dużego formatu, w którym ogromn± wagę przywi±zuje się do kwestii marketingowych i medialnych, to też – przede wszystkim – pełne rado¶ci zawody robione przez biegaczy dla biegaczy. Atmosfera w zespole organizacyjnym podczas tej harówy od rana do nocy była naprawdę wspaniała! Wszyscy byli pełni entuzjazmu i wiary, że impreza się uda, choć pogoda nas nie rozpieszczała i ¶niegu było jak na lekarstwo.

W sztabie organizacyjnym ogromna większo¶ć z nas biega na nartach lub/i bez nart. Na różnym poziomie, co jednak nie ma wpływu na porozumienie. S± w tym gronie była wybitna biegaczka na nartach, w trakcie P¦ szefowa sędziów Dorota, jest wiceszef Komitetu Organizacyjnego Jacek - jeden z pierwszych Polaków, którzy zdobyli tytuł Master Worldloppet (przyznawany za ukończenie kilkunastu długich biegów narciarskich na 4 kontynentach), jest Darek – komandor Biegu Piastów, który w 2013 debiutował w maratonie bez nart, jest burmistrz Szklarskiej Poręby Grzegorz, który zacz±ł biegać w zeszłym roku, jest wreszcie Kinga, która na punkcie biegania na nartach ma takiego ¶wira, jak ja i Tomek - admin naszej strony internetowej i profilu na fejsie. To oczywi¶cie tylko przykłady.

Ale P¦ jest zawodami robionymi przez biegaczy dla biegaczy dlatego, że ci wyczynowcy, mistrzowie, medali¶ci wielcy, którzy ze sob± rywalizuj±, to zupełnie normalni ludzie. Mieli¶my z nimi dobry kontakt, nie izolowali się, nie grymasili, nie gwiazdorzyli. Możliwo¶ć spotkań i rozmów z nimi, przynajmniej w głównym pucharowym hotelu Bornit w Szklarskiej, ułatwiona była przez... brak wifi w pokojach. Sportowcy brali laptopy pod pachę i schodzili do holu i nocnego klubu (nieczynnego, ale otwartego), gdzie można było złapać sieć. Był to teren otwarty, więc każdy, kto chciał, mógł z nimi pogadać i zrobić sobie zdjęcie.

Podkre¶lali znakomit± atmosferę stworzon± przez kibiców. Ci dopingowali oczywi¶cie przede wszystkim Polaków, ale nie tylko. Furorę robiła Amerykanka Kikkan Randall – najbardziej rozpoznawalna biegaczka narciarska (pod nieobecno¶ć Marit, Tereski i reszty Norweżek) poza Justyn±. No ale jak nie lubić Kikki, skoro naturalnie u¶miecha się do wszystkich, nikomu nie odmawia rozmowy czy zdjęcia (też spotkała mnie ta przyjemno¶ć), a po zawodach dziękuje organizatorom i kibicom na swoim profilu na FB.

Biegaczami okazali się też reprezentanci Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS. Miałem okazję poznać ich osobi¶cie, z jednym z nich nawet do¶ć ¶ci¶le współpracować i mogę powiedzieć jedno: bardzo kompetentni, doceniaj±cy czyj¶ wysiłek, pomocni, wiele się od nich nauczyłem. Te wszystkie teorie spiskowe, że w Oberhofie zmienili program zawodów, by Justyna miała mniejsze szanse, można włożyć między bajki. Było tam po prostu za mało ¶niegu, więc łatwiej było rozegrać zawody technik± dowoln± niż klasyczn±. Pretensje można mieć do lokalnego organizatora, a nie do FIS-u.

Ci ludzie z FIS-u to też biegacze, a nie – jak to w Polsce bywa – działacze z wielkimi brzuchami w lakierkach. Gdy sprawdzali trasę, to osobi¶cie na nartach. A nart nie nosili za nimi tabuny asystentów, ale sami je sobie przywieĽli w swoich samochodach.

Z takimi ludĽmi pracuje się tak dobrze, że... Góry można przenosić!

Na zdjęciu Sylwia Ja¶kowiec i Justyna Kowalczyk. Zdjęcie wykonał Marcin Oliva Soto.


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Mahor (2014-01-24,16:01): I dzięki Tobie impreza się udała drogi nasz "Waligóro"







 Ostatnio zalogowani
PRE
12:59
Tomad
12:04
Stonechip
12:03
biegacz54
11:38
Kamus
10:11
platat
10:08
Maciej
09:53
przemek300
09:23
MosirZakopane
09:00
martinn1980
08:32
Leno
08:29
kostekmar
08:25
jarek1209
08:15
lukasz.tatys
07:53
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:50
robertst1
07:50
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |