Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [4]  PRZYJAC. [41]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Namorek
Pamiętnik internetowy
Runner"s Diary

Roman Bernad
Urodzony: 1964-11-15
Miejsce zamieszkania: Poznań
195 / 252


2014-01-12

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Rzeźnik mój ! (czytano: 291 razy)

 

Plan zrealizowany !
Pobudka o siódmej .
Około ósmej już na trasie .
Pomimo że popadywał deszczyk zaliczyłem ostatni trening z pierwszego tygodnia BPS do maratonu .
Odczucia po pierwszym tygodniu dosyć pozytywne .

Po południu otrzymałem informację że zapisy do biegu Rzeźnika zakończyły się po 12 minutach .
Mogło zgłosić się 450 drużyn . Czyli 900 osób .
Pomimo wysokiego wpisowego 500 zł od pary miejsca rozeszły się szybciej niż ciepłe bułeczki w markecie .
Pomimo tego że bieg ten nie należy do łatwych cieszy się ogromną popularnością .
Dystans 78 kilometrów lub Hard Core 100 km .
Łączne przewyższenie to około 3500 m !
Zbiegi podobnie około 3500 różnicy poziomów !
Start godzina 3.30 w nocy lub jak kto woli rano !
Dosyć wysoki odsetek drużyn nie dobiegających do mety w porównaniu do innych biegów .
Lecz poziom trudności również zupełnie inny .
Ogólnie rzecz biorąc chylę czoła przed wszystkimi którzy kończą ten bieg w regulaminowym czasie .
Ludzie z żelaza ! Jak dla mnie cyborgi w pozytywnym tego słowa znaczeniu !
Osobiście staram się przygotować do maratonu ulicznego na płaskiej trasie i nie jest to zadanie łatwe .
Oglądając profil trasy Rzeźnika naliczyłem cztery dłuższe podbiegi o przewyższeniu około 600 metrów
na długości odcinka odpowiednio 10 km następnie 5 km , 4 km i 3 km .

Nie licząc niezliczonej ilości krótszych podbiegowych odcinków .
Czyli pierwszy podbieg najłagodniejszy lecz 10 km pod górę !
Każdy kolejny bardziej stromy .
Ostatni to około 3 km o przewyższeniu około 500 m ! W dodatku na 69 kilometrze trasy gdzie nogi biegaczy są już „wypoczęte i pełne sił” .
Inaczej mówiąc maraton uliczny lub też półmaraton to po prostu „Pikuś” .
O Rzeźniku nawet nie marzę . Dla mnie to abstrakcja i zupełnie inny wymiar .
Inna kategoria i inna półka .
Nie wspominam również ile czasu należałoby poświecić aby przygotować się do takiego biegu .

A może inżynieria genetyczna ?
Udaję się dajmy na to do firmy która za odpowiednią opłatą montuje mi tytanowe stawy .
Wymienia ścięgna na najnowszej generacji wykonane z specjalnego włókna węglowego .
Mięśnie zastępuje „hiper-cosmo-muscules-ami” a w miejsce układu pokarmowego wstawia
odpowiednie „ogniwo-hiper węglo-wodorowe” .
Tak „tuningowany „ pokonam Rzeźnika w niespełna trzy godziny !!!

A co – wszystko to tylko kwestia bujnej wyobraźni !
Lub też setek godzin wylanego potu !
Ale bez gwarancji oczywiście !


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


sylla (2014-01-12,21:26): Jak to dobrze że nie tylko mi deszczyk NIE przeszkadzał....
jacdzi (2014-01-13,09:13): Tej dziewczynie ze zdjecia powiedz ze z nia to nawet na Rzeznika ;-)
andbo (2014-01-13,09:47): "Nigdy nie mów nigdy" i spróbuj czegoś lżejszego np. "Rzeźniczka". Ja atakuję w tym roku - udało się zapisać - i jak przeżyję to.... no zobaczymy!!
Kaja1210 (2014-01-13,10:17): Inżynieria genetyczna? Bardzo chętnie! Od października borykam się z kontuzją więc o Rzeźniku w tym roku nawet nie myślę.
Namorek (2014-01-13,15:58): Jacku prześlę Tobie jej numer telefonu ... ;)
Namorek (2014-01-13,15:59): Andbo - życzę powodzenia !
Namorek (2014-01-13,16:00): Aniu podziwiam - wytrwałość , kondycja i cel ;-)
Namorek (2014-01-13,16:00): Kaju życze szybkiego powrotu do pełni sił .







 Ostatnio zalogowani
bur.an
18:18
AntonAusTirol
18:16
mario1977
18:11
soniksoniks
17:33
straszek
17:15
Preskot
17:05
maciekc72
16:55
Artur Walkowiak
16:53
KKFM
16:35
darfik
16:24
M@rlon
15:53
Bartuś
15:39
Yazomb
15:35
henrykchudy
15:35
szan72
15:26
gora1509
15:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |