2014-01-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| BPS3 (czytano: 376 razy)

Wczoraj pierwszy dzień wolny od treningu .
Przedwczoraj miał być bieg lajtowy . Lecz tylko w założeniach .
Ze względu na to iż był to trzeci z kolei dzień treningowy bieg w tempie startowym czyli w okolicach 4’50’ /km do 4’59’’/ km sprawił mi poważną trudność .
Utrzymanie tego tempa na dystansie 8 km okazało się być okropnie wymagające . Najtrudniejszy trening jak do tej pory .
Po prawie półtorej doby odpoczynku ruszyłem dzisiaj w sobotnie rano na kolejny trening :
1. OWB1 – 8 km
2. RT 10*30’’/60’’
3. Trucht 2 km
Z własnej woli wstałem o siódmej i po ósmej wyszedłem pobiegać . Masakra , sobota kiedy wiele osób o tej porze przewracało się na drugi bok .
O dziwo w moim Lasku Marcelińskim spotkałem kilka biegających osób .
Podsumowując :
Od wtorku do soboty przebiegłem łącznie 50 km .
Z czego OWB1 plus trucht (tempo podobne) stanowiło 70 % objętości treningowej .
Bieg w tempie startowym stanowił 16 % objętości treningowej .
Pozostałe 14 % stanowiły akcenty czyli biegi rytmowe oraz podbiegi .
Powoli zaczynam rozumieć ideę planu treningowego który realizuję .
Upraszczając stanowi on umiejętne połączenie dużego kilometrażu w tempie OWB1 – czyli inaczej przyzwyczajenie organizmu do biegu ciągłego (Duży kilometraż) w połączeniu z ćwiczeniem siły biegowej – podbiegi oraz szybkości i siły – biegi rytmowe .
Plus przyzwyczajanie stopniowe do biegu w tempie startowym . Nie zapominając również o biegach interwałowych w tempie półmaratońskim .
Na przykład WT 6*1 km w tempie 4’30’’/km - lecz ten bieg dopiero w okolicy szóstego i siódmego tygodnia treningowego .
Jutro bieg :
1. OWB1 – 18 km
I to wszystko . Czyli tydzień zamknie się kilometrażem na poziomie 68 km . Co jak dla mnie jest już dosyć dużo .
A potem upragnione 2,5 doby wypoczynku od biegania . Ach jak dobrze .
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2014-01-12,07:32): A ja nie moge jakos sie zmobilizowac. Drugi tydzien koncze na 48 km. Trzymam kciuki za Twoja wytrwalosc w realizacji planu. A apropos zdjecia - pobiegalbym z Ta Pania :-) Namorek (2014-01-12,14:12): Jacku podzielam opinie na temat zdjecia :-) sylla (2014-01-12,17:00): 68km to jest coś ...ja zdołałam tygodniowo zrobić 38km...
|