2014-01-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| BPS 1. (czytano: 408 razy)

Plan treningowy do maratonu to tylko 12 tygodni lub też aż dwanaście tygodni .
Czyli tak zwane BPS (bezpośrednie przygotowanie startowe) przeznaczone dla osób które bez problemu przebiegają więcej niż 21 kilometrów .
Dla osób które w miesiącu biegają w granicach 200 km – 250 km .
Cel maraton .
Dokładnie Orlen Warsaw Maraton – kwiecień 2014 .
Do biegu pozostało 14 tygodni .
Dwa tygodnie traktuję jako rezerwowe .
Docelowy czas to 3 godziny 30 minut . Średnie tempo 4’59’’/km .
Treningowe OWB1 w przedziale 5’45’’/km do 6’00’’/km .
Przygotowanie to zawiera zwiększoną liczbę biegów rytmowych , podbiegów , biegów w tempie startowym oraz biegów w tempie szybszym od startowego o około 30 sekund na kilometr .
Przygotowanie to nie jest łatwe . A same treningi charakteryzują się wysoką intensywnością .
Biegamy pięć razy w tygodniu . Tygodniowo nawet 80 do 90 kilometrów .
Dzień pierwszy wtorek : (zrealizowany : 100 %)
1. OWB1 6 kilometrów
2. Rytmy RT 6* 30”/60”
3. Trucht 2 kilometry
Łącznie wypadło w moim przypadku około 10 kilometrów .
Rytmy biegamy na 80 % własnych możliwości .
Dzień drugi środa (jutro) :
1. OWB1 8 kilometrów
2. SB – podbiegi 8 * 100m/100m
3. Trucht 2 kilometry
Przeczytałem kiedyś że aby biegać szybko trzeba nauczyć się biegać wolno .
Biegnąc dzisiaj miałem naprawdę problem aby utrzymać moje tempo na poziomie OWB1 .
Nie potrafię biegać tak wolno .
Przez cały dystans wielokrotnie byłem zmuszony do korygowania tempa ponieważ nogi same chciały biec szybciej .
Dopiero realizacja biegów rytmowych znacznie ostudziła mój zapał . Łatwo nie było .
Bieg w tempie 3’50’’/km do 4’00’’/km przez 30 sekund plus 60 sekund truchtu i ponownie szybko – 6 powtórzeń to dla mnie było dosyć intensywnym i męczącym wyzwaniem .
Patrząc na plan treningowy , wybiegając do przodu - kolejne tygodnie będą znacznie trudniejsze .
Koniec narzekania przecież biegam dla przyjemności .
Ach jak przyjemnie zmęczyć się totalnie .
Tak bardzo że nawet nóg unieść już nie można .
Ale za to jest szansa na nagrodę .
Przebiec maraton w zaplanowanym czasie i nie zdychać pod koniec tego dystansu – nagroda , cel czy też totalna głupota ?
Po co się tak zarzynać ?
Doprawdy – Nie wiem !
Ale i tak zrobię to !
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu marbial (2014-01-07,21:58): Trzymam kciuki!:) sylla (2014-01-08,22:01): plan super....powodzenia....może się spotkamy na maratonie? Namorek (2014-01-08,22:08): Dziękuję Wam za miłe słowa :-)
|