2013-12-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Półmaraton Świetych Mikołajów 2013 (czytano: 481 razy)

Półmaraton Świętych Mikołajów odbywał się dzisiaj w Toruniu .
Bardzo fajna i szlachetna impreza . Zawsze wracam do tego biegu z olbrzymim sentymentem .
Osobiście w tym roku zabrakło mnie w Toruniu . Przyczyna – cóż - brak chętnych do wyjazdu .
Aby troszkę chociaż zapełnić brak uczestnictwa zorganizowałem dla siebie własny bieg mikołajowy .
Czyli pobiegłem moją ulubioną trasą przez Lasek marceliński do ulicy Bukowskiej , następnie Aleją Polską do Dąbrowskiego , Botaniczną , dalej Rusałka trasa - dłuższa czyli okrążenie 5 km i powrót po własnych śladach .
Mikołaje biegli w Toruniu a ja w Poznaniu .
Cofając się kilka lat w czasie do roku 2008 - właśnie w grudniu tego roku pobiegłem swój drugi półmaraton w życiu i właśnie w Toruniu .
Wyjazd wcześnie rano aby na czas zdążyć na bieg .
Jechaliśmy tam wspólnie z Jarkiem – kolegą biegaczem i z Przemkiem – niebiegającym – dla towarzystwa .
Pogoda zupełnie nie zimowa . Temperatura dodatnia , atmosfera gorąca .
Rok później czyli w 2009 odwiedziliśmy ten bieg również wspólnie Jarek i ja .
Temperatura powietrza troszkę niższa , atmosfera równie gorąca .
W roku 2010 wyjazd do Torunia zawierał w sobie również nocleg .
W sobotę wieczorem udaliśmy się do miejscowej katedry na mszę .
Temperatura w kościele taka sama jak na zewnątrz. Czyli tylko – 11 stopni .
Awaria ogrzewania .
Przemarznięci do kości wróciliśmy do hotelu .
Dzień później bieg , temperatura powietrza około – 10 stopni . Śnieg na trasie , warunki trudne lecz atmosfera gorąca .
Nasza grupa biegowa liczyła wówczas aż cztery osoby . Czyli Pani P. , Sebastian , Jarek i ja .
W kolejnym roku 2011 oraz 2012 już nie zawitaliśmy do Torunia .
Jarek powoli wycofał się z wspólnych wyjazdów , kolejną osobą która się wypisała z naszej grupy biegowej była Pani P.
W roku 2013 obchodziłem bieg mikołajowy we własnym towarzystwie na ścieżkach biegowych w Poznaniu .
Pogoda bardzo przyjemna , widoczki również (ośnieżona roślinność) , podłoże miękkie (śnieg) .
Dystans około 22 km . Samopoczucie dobre .
Powoli przyzwyczajam organizm do dłuższych biegów .
Czy zawitam jeszcze do Torunia ?
Myślę że na pewno .
Bieg nie dla rezultatu lecz dla samej atmosfery i przyjemności z ruchu .
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu żiżi (2013-12-08,20:23): Kiedys w końcu może dojadę na ten bieg-:) mariusz67 (2013-12-08,21:15): czyli ekipa się wykruszyła Romku,cóż...życie:-) jacdzi (2013-12-09,21:10): Ja w Toruniu "mikolajowalem" trzy razy. Niestety w tym roku podobnie jak Ty zrobilem sobie swoj samotny mikolajowy bieg w lesie kolo domu. Milo ale to nie to! Napewno zrobie wszystko aby w 2014 roku ponownie zawitac do grodu slynnego z piernikow. Podpisane: Stary Piernik Namorek (2013-12-10,20:59): :-)
|