2013-12-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Powrót (czytano: 1294 razy)

Na ¶cieżki biegowe powróciłem w poniedziałek półtora tygodnia temu .
Lecz nie na dworze - tylko na bieżni .
Dystanse odpowiednio 10 km , 7 km , 10 km , 7 km czyli od poniedziałku do czwartku codziennie w biegu
A w ostatni± niedzielę długie wybieganie 22 km w przemiłym towarzystwie nad Rusałk± i w rejonie Kiekrza oraz Strzeszynka .
Po powrocie do domu stwierdziłem brak mojego chipa biegowego .
Cóż Romeczku aby znać swoje tempo musisz zakupić nowy chip biegowy .
Chyba że kto¶ znalazł tak± pastylkę czarn± do Polara a dokładnie sensor S3+ na but biegowy .
Tym razem zgubiłem go na dobre !
Wieczorem dla pełni szczę¶cia moja prawa noga ledwie żyła .
Jaka¶ "cholera" wlazła mi do kolana - nie ! To znaczy do kolana ale z drugiej strony czyli zgięcie nogi za kolanem z tyłu . Jasno to przedstawiam nieprawdaż ?
Wczoraj pierwsza próba biegu - oczywi¶cie na bieżni - 10 km
Tempo tym razem spokojne . Jest lepiej .
Och jak dobrze że mam bieżnię pod ręk± .
Powiem szczerze że pod koniec tego roku nienawidzę biegać wieczorem - gdy dodatkowo jest mokro , zimno i "parszywie fuj !!!"
Jak ja przeżyję tę nadchodz±c± zimę - pięć miesięcy "makabry" pogodowej .
Ale za to startuję w biegu sylwestrowym .
NIEKTÓRZY MÓWIˇ ŻE NIE MA ZŁEJ POGODY - ZAZDROSZCZĘ TAKIEJ POSTAWY .
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2013-12-08,07:07): Ta cholere z "spod kolana" wywal i baw sie na biezni szykujac do sylwestrowej gonitwy. Namorek (2013-12-08,14:14): Powoli żegnam się z tym "przyjacielem" :-) dzieki :-)
|