2013-10-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Życiówki bez zegarka (czytano: 608 razy)

Poznań Maraton już za nami .
Był to mój ostatni w tym roku – czwarty maraton . Rok maratońskich startów bez życiówek .
Jakby forma lekko słabsza . Lecz nic dziwnego . Brak długich wybiegań . Zupełny brak przygotowania . Biegam sobie ot tak – dla przyjemności a życiówki – cóż w szóstym sezonie biegowym życiówka przypadkiem raczej się nie zdarza .
Poznań planowany na 3 : 45 – wypadł 3:44:26 . Oczywiście znów mnie lekko poniosło .
Do 30 kilometra tempo średnie 5.07 min/km . Czyli za szybko . Lecz o dziwo podbiegi jakby mniejsze w tym roku .
No może z wyjątkiem podbiegu na Mickiewicza . Tam też poległem - lecz jakoś doczłapałem do mety
Prawie od początku mojej „kariery” biegowej” biegam z prędkościomierzem – czyli mogę obserwować tempo biegu . Niby fajnie i niby lepiej .
Wiem jak szybko biegnę . Lecz życiówkę w półmaratonie zrobiłem bez prędkościomierza – brak baterii w liczniku .
Czy prędkościomierz pomaga nam podczas treningów , czy też startów ?
Są osoby którym pomaga . Przecież znamy wówczas tempo którym się poruszamy .
Lecz są również osoby które sięgają po kolejne życiówki bez tych cudeniek techniki .
Przez ostatnie dwa miesiące przekonałem się o tym obserwując mojego znajomego z którym wspólnie wybraliśmy się na kilka biegów .
Kolega Waldek biega trzeci sezon .
Jedyny miernik tempa jaki stosuje to własne samopoczucie .
W Poznaniu zeszłego roku robi swoją życiówke w maratonie czas 3:28:30 .
Jak dla mnie to czas marzenie . Przez cały 2013 biega zgodnie ze swoim samopoczuciem .
Trzy dni przed połówką w Pile realizuje długie wybieganie pod maraton – tylko 33 km .
W niedzielę biegnie półmaraton w czasie 1:36:20 . Piekny czas .
Tydzień później również w czwartek długie wybieganie powyżej 30 km a w niedzielę półmaraton w Gnieźnie . Czas 1:36:30 .
Jestem pełen podziwu !
Jak można po długim wybieganiu pobiec półmaraton w takim czasie ?
Tydzień później biegnie w Zbąszyniu a w kolejnym tygodniu maraton w Warszawie .
Jakby tego było mało w Warszawie robi kolejną życiówkę w maratonie czas 3:24:25 .
Druga połowa biegu szybsza niż pierwsza .
Należy dodać że nie biegnie na 100 % swoich możliwości .
Dlaczego – a no dlatego ze dwa tygodnie w Poznaniu udowadnia że stać go na więcej .
Na trasie poznańskiej – trudniejszej od warszawskiej kolejna życiówka czas 3:18:38 .
Czyli można !
Biegając bez prędkościomierza , bez żeli wzmacniających – ponieważ ich nie zażywa - można biegać naprawdę bardzo dobrze .
W czym tkwi tajemnica ? Być może tak bardzo kocha to co robi że po prostu nie patrząc na tempo i czas biegnie zapominając o wszystkim innym .
Każdy start zalicza w tej samej bawełnianej koszulce i tych samych spodenkach i tak już trzy sezony . Dlaczego ? To już jego tajemnica .
Być może biegnąc za kolejną życiówką tracimy to coś co pozwala nam się dalej rozwijać .
Pewien sekret może również kryć się w tym że nie każdy z nas ma tak dobre predyspozycje do biegania .
Jedni z nas są szybsi drudzy wolniejsi lecz każdy z nas i tak dociera do upragnionej mety .
Nie samym bieganiem człowiek żyje .
Lecz gdybym mógł to biegłbym bez końca .
Niestety mój organizm w pewnym momencie zaczyna się buntować i odcina mi paliwo .
Gdyby nie to - to na pewno zostałbym ultra maratończykiem .
Czyli inaczej mówiąc gdyby słoń umiał latać byłby lekki jak motyl .
A tak słoń jest słoniem , motyl motylem a ja po prostu facetem który kocha biegać .
Biegać każdy może jeden lepiej - drugi gorzej lecz nie o to chodzi jak to komu wychodzi … .
NA ZDJĘCIU TRENING NA MIĘŚNIE NÓG - IDEALNY DLA BIEGACZA/BIEGACZKI
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu 1katarzynka (2013-10-18,23:29): ,,Nie samym bieganiem człowiek żyje, lecz gdybym mógł biegłbym bez końca"- Romku, nie wiem czy to Twoje słowa , czy cytowane, ale to motto pozwolę sobie ,,zawłaszczyć ".Ciekawy wpis. Marysieńka (2013-10-19,13:22): Mam tak jak Twój znajomy...nie stosuję diet, podczas maratonów popijam własną miksturkę, i długi trening nie przeszkadza mi dobrze(jak na mój wiek i możliwości)przebiec maraton....oczywiście druga połowę zdecydowanie szybciej :) Namorek (2013-10-19,19:26): Amiu , Kasiu jakoś tak sam z siebie wykrzesałem te słowa - poprostu tak myślę . Namorek (2013-10-19,19:27): Marysiu jak to zrobić aby druga połowa biegu wypadła szybciej - proszę o receptę - ja nie daje rady !
|