Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [4]  PRZYJAC. [41]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Namorek
Pamiętnik internetowy
Runner"s Diary

Roman Bernad
Urodzony: 1964-11-15
Miejsce zamieszkania: Poznań
177 / 252


2013-09-17

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Kolejny start (czytano: 477 razy)



Niedziela wyjazd do Gniezna , pakiet startowy odebrany i dalej w drogę nad jezioro Lednickie .

Jeszcze w Gnieźnie oczekując na autobus spotkałem grupę biegaczy z mojego klubu Runners Power . Moniczkę i kilka innych osób . Miła konwersacja i w drogę .

Start jak co roku w tym samym miejscu - czyli pod bramą .

Ruszamy .
Biegnę lekko i w zakładanym tempie .

Lecz po kilku kilometrach moja lekkość unosi się gdzieś tam i pozostaję sam ze sobą na trasie .

Tempo powoli lecz sukcesywnie słabnie .

Moje nogi zamiast galopować dzielnie i bez szemrania zaczynają narzekać na zmęczenie .

Próbuję ich nie słuchać lecz one bez pytania podają coraz wolniej . Co się dzieje ?

Jak tak dalej pójdzie to nie dobiegnę do mety .

Mobilizuję się do dalszego biegu lecz przyjemność biegania pozostaje daleko przede mną .

Poprostu nie mam sił aby ja dogonić .

Oczywiście w Gnieźnie przed finiszem "wisienka na torcie " czyli kilkuset metrowy podbieg przed linią mety .

Wypruwam z siebie ostatnie siły aby końcówkę pobiec szybciej .

Lecz w realu wyglądało to tak jakby zajechany koń z językiem do pasa próbował biec w kierunku studni z wodą .

Przypomina mi się felieton Pana Jacka Fedorowicza gdy mały chłopiec widząc biegnącego autora felietonu (pewnego że

porusza się biegnąc) pyta : Mamo dokad ten pan idzie ?

Idzie - nie biegnie !

Mimo pewnych trudności docieram na metę po 1 godzinie 43 minutach i 14 sekundach .

Dalej bez większych trudności udaję się na posiłek do restauracji (Gniezno naprawdę z rozmachem gości biegaczy) .

Do domu wracam z dwoma znajomymi samochodem marki Wolkswagen Garbus - rok produkcji 1965 !

Obecnie produkowane samochody to zupełnie inna epoka w porównaniu do pojazdów z lat sześćdziesiątych .

Które jednak mają swój urok .

Wskazówka na później - muszę wreszcie zabrać sie za siebie i zacząć biegać z pomysłem i planem .

Ponieważ zamiast się rozwijać powoli obniżam własne możliwości .



Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2013-09-18,11:10): Te trudnosci o ktorych wspominasz to kolejne wisienki na torcie.







 Ostatnio zalogowani
Marek.run
21:44
WOLF
21:34
agnieszka walczak
21:34
czewis3
21:33
Ryszard N.
21:30
JACEK W.
21:29
viesio
21:27
Yatzaxx
21:21
Waldek
21:21
gandhi88
21:17
GRZEŚ9
21:14
Fred53
21:12
ona
21:10
slawek0407
21:10
romelos
21:07
szyper
20:47
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |