2013-09-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieganie .... (czytano: 287 razy)

Witam i przepraszam .
Dawno nie pisałem . A zdarzyło się bardzo wiele w moim małym ¶wiadku biegowym .
Po pierwsze 25 sierpnia byli¶my z Seb± w Szczecinie na półmaratonie Gryfa .
Impreza bardzo fajna i godna polecenia .
Bieg odbywa się na dwóch pętlach . Trasa lekko pofałdowana .
W tym roku pobiegłem lepiej niż rok temu lecz niestety gorzej niż dwa i trzy lata wstecz .
Dlaczego tak się dzieje że brak postępów w moich startach ?
Oczywi¶cie odpowiedĽ znam - po prostu nie trenuję pod półmaratonn na okre¶lony czas .
Dlatego też nabiegałem 1 : 43 : 09 - niby nie tak Ľle lecz mógłbym lepiej .
Ostatnio brak mi motywacji aby się zmęczyć tak do końca .
Dzięki temu po biegu „jeszcze żyję i nie padam na twarz” – może to i lepsza metoda ?
Za to tydzień temu pojechałem na połóweczkę do Piły . Trasa zupełnie nowa i dosyć szybka .
Pogoda przyjemna , słoneczko lecz bez upałów .
Nabiegałem 1 : 41 : 56 czyli lepiej niż w Szczecinie .
Byłem tam z moj± córeczk± która zaczyna powoli - biegać !!! .
Przebiega już 7 kilometrów w tempie około 6 min/km - rewelacja .
Motywuję j± do startu w Ko¶cianie na 7 kilometrowy bieg . Może się uda .
Sierpień zamkn±ł się kilometrażem : 234 km .
Czyli to dopiero drugi miesi±c tego roku gdzie licznik przekroczył magiczne 200 km
(styczeń było aż : 251 km !!!) .
A w lipcu tylko 149 km !
Za dwa dni start w GnieĽnie , a za dwa tygodnie maraton w Warszawie .
I znów nie jestem przygotowany tak jakbym sobie marzył .
Cóż życiówka będzie musiała poczekać do przyszłego roku .
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2013-09-16,08:44): Nigdy nie jestesmy zadowoleni z naszego poziomu przygotowac. To normalne: C"est la vie.
|