2013-06-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Prawie jak Grodzisz (czytano: 286 razy)

Od 2006 roku. w ramach Międzynarodowej Giełdy Birofiliów w Grodzisku Wielkopolskim organizowany jest Konkurs Piwowarów Domowych: Prawie jak Grodzisz. Podczas tej corocznej imprezy piwowarzy z Polski i zagranicy konkurują ze sobą w próbie jak najwierniejszego odtworzenia piwa grodziskiego, którego tradycja sięga średniowiecza. A przez lokalną społeczność określane jest jako: „grodziskie serce z pianką”. Żeby zatem tradycji stało się zadość piwem raczono spragnionych po półmaratonie biegaczy. Młodzi ludzie w szatach mnisich z dzbanami w ręku i z uśmiechem na twarzy rozlewali napój w kolorze palonej pszenicy każdemu, kto miał na to ochotę. A było ich wielu. Ponad 2300 uczestników tej nadzwyczaj dobrze i sprawnie zorganizowanej imprezy biegowej, która tak naprawdę rozpoczęła się w 2007 roku z inicjatywy nauczyciela wychowania fizycznego z LO im. J. Słowackiego ( stąd nazwa Grodziski Półmaraton Słowaka ) i tak rozsławiła to niewielkie miasto znane dotąd tylko z piwa i wody grodziskiej. Grodziski półmaraton jest jednym z najlepiej zorganizowanych imprez biegowych, jakie znam. Całe miasto żyje biegiem, mieszkańcy zapewniają gorący doping niezależnie od pogody, która i tym razem spłatała wszystkim figla. Wbrew wszelkim przewidywaniom synoptyków wyszło słońce i zrobił się naprawdę nieznośny upał ! Posmarowałam sobie buzię kremem z filtrem przeciwsłonecznym ( totalny ekran ) żeby rozśmieszyć znajomych. Miał to być niezły żart ! Żałuję, że dla żartu nie posmarowałam sobie reszty ciała ! Spalone ramiona, dekolt a do tego opalone ręce i nogi są jedynym dowodem tego, że nie byłam w Poznaniu ani okolicach tylko ewidentnie GDZIEŚ byłam ! Biegło się ciężko, ludzie padali jak muchy, niektórzy wycofywali się z udziału. Nawet Kenijczyk dał za wygraną ! Widocznie nasza temperatura plus duża wilgotność są nie do zniesienia nawet dla niego. A do tego stojące powietrze i brak jakiejkolwiek cyrkulacji między domkami gdzie biegła trasa. Nie wiem, kto ją wymyślił, ale nie jest to dobry pomysł. Po takim dusznym tyglu wypada się na otwartą trasę poza miastem między polami. Ani skrawka cienia!. Słońce parzy jak na Saharze, a tu trzeba wykrzesać z siebie resztki rezerwy i biec ! Tylko skąd ją wziąć, kiedy nawet na trucht jej już nie starcza ! Kolega, który przymierza się do maratonu przy 16 km załamał się pewnie jak wielu z uczestników w różnych momentach na trasie i stwierdził, że maratonu to on nigdy nie przebiegnie ! Ostatnie km wydawały mu się wiecznością. Mi zresztą też ! Trasa koło silosów się dłużyła, potem jedno rondko, drugie ( ile jeszcze tych rondek ? ), potem jeden zakręt i drugi, ludzie wiszą z okien, stoją na ulicy i super dopingują a mi się nawet nie chce odmachać. A wcześniej wszystkim dzieciakom przyklepywałam piątkę ! Zaliczyłam wszystkie kurtyny wodne, wycisnęłam zdobyte przeze mnie gąbki, ale na niewiele to się zdało ! Trasa się dłużyła. Potem jeszcze te ostatnie makabryczne może 200-300 metrów po „kocich łbach” ( ciekawe skąd taka dziwna nazwa ? Jako właściciel kotów protestuję ;) ). Jakby nie stawiać stopy i tak czuło się nierówności podłoża ! Nareszcie szpaler niebiesko – białych balonów, potem pontonowa brama, telebim, na którym można się było obejrzeć do woli i META !!!! Ciężko zdobyta kropka.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora jacdzi (2013-06-10,23:23): Gratuluje! Wiem co to biec w upale. Ja bieglem Polmaraton Jurajski, w pelnym sloncu. Gdyby nie kurtyny wodne strazakow... A teraz skora piecze i chyba troche bedzie schodzila jak na prawdziwego indianina (czerwonoskorego) przystalo. paulo (2013-06-11,09:50): Iwonko, dzięki za przypomnienie tego przeżycia, które było i miom udziałem. Ze wszystkim się zgadzam :). Gdyby nie ten upał to byłoby naprawdę idealnie, ale i tak nigdzie nie wracam tak rozradowany jak właśnie z Grodziska :) Namorek (2013-06-12,23:36): W Grodzisku było super . Nawet słońce mi zbytnio nie przeszkadzało . A dzień wcześniej pobiegłem w Śremie 21,1 km .
W Grodzisku ostatnie 2 km znacznie przyspieszyłem - było fantastycznie i szkoda że juz po ! :-)
|