2007-11-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| piątka w trzy dni ;) dzień pierwszy, czyli XX OGÓLNOPOLSKI BIEG CROSSOWY W KORFANTOWIE (czytano: 188 razy)

Gdzie byłam jak mnie...nie było?A no sobie odświeżałam pamięć, czyli jak to jest gdy podniesie się poziom adrenaliny stojąc w tłumie biegaczy przed taśmą startową i w piątek o godzinie 12:00, na stadionie w Korfantowie usłyszałam pierwszy strzał startera ... Nieustannie padający deszcz, tak rozmoczył crossową trasę, iż świetnie można byłoby uprawiać zapasy w błocie...a dla biegaczy, którzy nie mieli na nogach butów z kolcami bieg zamienił się w jazdę figurową po brązowej gęstej mazi, która wyglądała prawie jak czekolada - wiadomo - "prawie" robi wielką różnicę...było tak ślisko, że moje kochanie :* zaliczyło bliskie spotkanie trzeciego stopnia z glebą...podobno to przeze mnie, a właściwie przez geterki, które założyłam pierwszy raz w życiu, a jeszcze kilka tygodni wcześniej myślałam że nigdy nie będę biegać w czymś takim ;) Ani trasa, ani przenikliwe zimno, które dało się w kość wszystkim startujacym,na szczęście nikogo nie odstraszyło,o dziwo nawet mnie:) wizja gorącej herbaty na mecie 3mała przy życiu i kazała biec ... do mety. Szkoda tylko że trasa dała możliwość do skracania nawet o kilkaset metrów, czego byłam świadkiem...echhh...niektórzy zrobią wszystko żeby wyprzedzić drugiego biegacza;/rzadkie, ale się zdarza:/Był to pierwszy mój start po długich wakacjach biegowych jakie sobie zafundowałam po Nożu Komandosa, a efekty teraz widać - kondycja do bani, zero motywacji, a najgorsze jest to że nie ma we mnie za grosz woli walki ;/ efekt 10 miejsce na 22 startujące zawodniczki i 37 ogólnie na 77 biegaczy... cdn...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |