Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [14]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
alinamalina69
Pamiętnik internetowy
Przygoda z truchtaniem

Jolanta Kalinowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Bielsko-Biała
5 / 44


2012-05-25

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Kto raz się zaszczepi bieganiem...będzie o tym my¶łał ci±gle... (czytano: 324 razy)



Co¶ w tym jest...nie miałam o tym pojęcia...chciałam ino potruchtać a nie zaliczać dychy,czy półmaratony...atoli nikt nie jest w stanie przewidzieć na ile możemy sie zmienić i na ile co¶ potrafi zawładn±c naszym życiem...zmienić je...zmienić na lepsze...moje zaczęło się zmieniać...plany biegowe...rok temu nie miałam pojęcia,że porzucę tak kochany rower skuli biegania gdzie jest sie spoconym,zmęczonym,sapi±cym i już nie mówi±c co my¶l± s±siedzi widz±c samotnie biegaj±c± kobietę...nie raz...nie dwa...nie trzy...już rower był dla nich szokiem...a może tylko wprowadzeniem...?:)))
Zatem zaplanowałam sobie prestizowy półmaraton...silesia półmaraton...moi znajomi odpu¶cili wiedz±c,że nie dadz± sobie rady...tu na maratonach polskich zobaczyłam ogłoszenie,że jad± maratończycy z BB i chetnie kogo¶ zabior±...ucieszyłam się,że tak prosto mozna się zorganizować ze wspólnych zainteresowaniach i wyjazdach...zabrałam ze sob± syna jako kibica,którego zaczęłam zarażać biegami...równoczesnie rozgrywał się cały maraton a my wł±czyli¶my się jakby w połowie...upał niemiłosierny nawet w cieniu...pełne słonce i rozgrzany asfalt pod nogami...każde małe drzewko było okazj± co by przebiec w cieniu...mordęga niezła...i pierwszy raz doznałam samotno¶ci długodystansowca...biegłam totalnie sama ale w samotno¶ci innych...jedni mnie mijali...innych ja..wszystko działo się w głowie...ta wewnętrzna walka pomiędzy zmęczeniem,niemiłosiernym pragnieniem i chęci± dobiegnięcia do mety...kto nie biega nigdy tego nie zrozumie...ja tyle lat jeżdż±c na rowerze ani razu tego nie do¶wiadczyłam...pierwsze zapięcie chipów...pierwsze zasłony wodne...taka nowo¶ć...jakbym się dzi¶ urodziła na nowo i uczyła od podstaw...tak mi brakowało aby kto¶ tak samo jak ja to poznawał...niestety biegacz zawsze będzie sam...sam ze sob± i ze swoim bólem,wysiłkiem i sukcesem...:)))Czas silesia miałam marny...2.31 min ale w tym upale...przebiegłam i to cieszyło...;)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2012-05-25,09:22): Sukcesem, celem jest pokonanie wlasnych slabosci i przekroczenie lini mety, czas to wtorna sprawa.







 Ostatnio zalogowani
michu77
07:47
chris_cros
07:36
kostekmar
07:35
jaro109
07:19
jacekklosek
07:11
dejwid13
06:30
ab
06:21
pckmyslowice
06:18
aktywny_maciejB
05:44
lisu
23:23
akaen
23:19
prokopowicz87
22:35
marian
22:12
Lektor443
22:10
przystan
21:50
romelos
21:30
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |