2012-03-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dziewieć razy (czytano: 308 razy)

W poniedziałek robiłem trening podciągnięć. W planie kolejno serie (3-4-2-2-max (min 4)) przedzielone 120 sekundami odpoczynku. W ostatniej serii zrobiłem 9 powtórzeń. Hurra! Wyrównałem życiówkę sprzed paru lat, co prawda wtedy ważyłem dobre dziesięć kilogramów więcej, ale co tam:). Z pompkami nie jest już tak wesoło, aczkolwiek regularne ćwiczenia i za jakiś czas będę robił okrągłą setkę:) (no chociaż 50...:))). Zresztą najważniejsze to nie przestawać trenować, a postępy prędzej czy później przyjdą same. Bieganie nauczyło mnie cierpliwości:).
Biegowo też jest nieźle. Dwa pierwsze starty narobiły mi sporego apetytu na nadchodzący sezon. Żałuję tylko, że tak późno zacząłem przestawiać się na bieganie na śródstopiu. Zrobiłem co prawda przez te dwa miesiące spore postępy, aczkolwiek wciąż czuję ten charakterystyczny ból łydek:). Niestety wygląda na to, że Sobótkę pobiegnę na piętach, tak powinno być jeszcze szybciej. Treningi za to już tylko i wyłącznie na śródstopiu.
We wtorek Cholerna Góra w mniejszym wymiarze, 10km w 50:45, rekord trasy:). Wczoraj siła biegowa, zrobiłem po 5 serii 60-metrowych skipu a, skipu c i wykroków. Bieganie przed i po ćwiczeniach w tempie 5:24. Biorąc pod uwagę dzisiejsze zakwasy, wczorajszy trening był bardzo owocny.
Jutro z samego rana czeka mnie wycieczka do Lidla. Buty w niskiej cenie to jest to:). A już dawno przestałem wierzyć w tę reklamową ściemę producentów "markowej odzieży":). A tak a propos ściemy to jakiś czas temu natrafiłem na świetny tekst: http://nagor.pl/blog/422/Technologiczna+%C5%9Bciema . Na fejsie natrafiłem na ciekawy konkurs jednego ze sklepów biegowych, do wygrania jest bon na 200zł na zakup pewnego określonego modelu buta (cena w sklepie bez bonu 465zł). Niesamowicie wartościowa nagroda... Chyba wolałbym 3 pary lidlówek (akurat są trzy kolory!:)) i 11 kilogramów bananów:).
Zaraz znajdą internetowe łapiduchy, ze swoimi złotymi myślami "na butach nie warto oszczędzać, bo za 50 lat odczujesz tego skutki", albo równie bzdurne autorytatywne stwierdzenia "tylko dobre (czytaj: drogie) buty ochronią Cię przed kontuzjami", a może zaraz napisze do mnie jakiś fanatyczny wojownik w obronie "jakości", "technologii" i znaczka firmowego. No cóż, nieparlamentarnie zawsze mogę im wszystkim odpowiedzieć pewnym wierszem Juliana Tuwima...:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora a.Klimczak (2012-03-12,18:11): czekam aż zaczniesz biegać na boso. Jaszczurek (2012-03-12,18:13): Nie zacznę:)
|