2012-02-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Viewegh (czytano: 344 razy)

"Droga Lauro!
W niedzielę po południu poszedłem popatrzeć na Praski Maraton. Przybyłem późno, więc widziałem już tylko ostatnich biegaczy - tych, których zawody najwyraźniej nie zastały w najlepszej formie. Niektórzy już tylko szli, inni wprawdzie jeszcze biegli, ale co chwila się zatrzymując, co wyglądało bardzo nienaturalnie (gdyby człowiek nie wiedział, że są zupełnie wyczerpani, sprawiałoby to komiczne wrażenie). Patrzyłem na ich spocone, wymęczone twarze i wyobrażałem sobie, jak się czują. Musieli już dawno zrozumieć, że mimo najlepszych chęci im się to nie uda, że nie zdołają zająć żadnego przyzwoitego miejsca, ani tym bardziej wygrać, a mimo to, Bóg wie dlaczego, z niezwykłym mozołem truchtali w kierunku odległego celu... Nie zdołałem im zaklaskać ani głośno dodać otuchy (z podobnymi rzeczami publicznie mam już od jakiegoś czasu problemy), ale ośmielę się twierdzić, ze rozumiałem ich lepiej niż którykolwiek z tych kilkuset pozostałych widzów, którzy hałaśliwie wyrażali im sympatię (ze źle ukrywaną wyższością ludzi, którzy w tym momencie są wprawdzie w dobrej formie, ale którzy w rzeczywistości nie przebiegliby nawet jednej trzeciej ich trasy...). Najpierw myślałem, że spacer po mieście trochę mnie rozerwie, ale ostatecznie zupełnie mnie to załamało. Wszystko to było dla mnie strasznie smutne. Najprawdopodobniej dlatego, że sam dobrze wiem, czym jest gorycz przegranej - koniec końców pot i łzy smakują tak samo"
"Powieści dla kobiet" Michal Viewegh. Póki ACTA nie weszła, mogę bezkarnie przepisywać z książek co mi się żywnie podoba:). Tylko dlaczego ten fragment, kojarzy mi się z tym piekielnym maratonem we Wrocławiu?:):)
A teraz codzienność. 16,1km, 20 podbiegów na Cholerną Górę, tempo relaksacyjne 5:45. Cały czas padało, lubię biegać w deszczu. Nawet w takie ulewne jak ten podczas Silesia Marathonu:). Tylko gdzie się podziali ci wszyscy psiarze? Wyginęli?:)
W lutym równe 215 kilometrów i nierówne 568 pompek, 111 podciągnięć i 266 negatywów.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora shadoke (2012-02-28,17:53): Proszę o tłumaczenie: 266 negatywów? Jaszczurek (2012-02-28,17:57): Negatyw: stajesz na stołku, głowa nad drążkiem, opuszczasz się powoli (już bez pomocy stołka:)) benek_b (2012-02-28,19:34): Ci psiarze to się przenieśli na moje ścieżki biegowe - dzisiaj w deszczu po południu na wałach odrzańskich tylko ja i oni... Nawet nie sądzili że ktoś tu może biegać, więc psy luzem... Kupuję gaz. Jaszczurek (2012-02-28,20:22): Gaz na psy czy na psiarzy?:) a.Klimczak (2012-03-03,17:49): Psiarze chyba wybrali inny cel ataków - mnie.
|