2012-01-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bez tematu (czytano: 175 razy)

Byłem wczoraj na pierwszej w moim życiu manifestacji. Ambiwalentnych odczuć opisywać nie będę. W końcu staram się zarówno na swoim blogu jak i na forum trzymać daleko od spraw politycznych, społecznych i religijnych. Chociaż czasem z ledwo¶ci± się powstrzymuję, a czasem zwyczajnie nie udaje mi się ujarzmić mojej wrodzonej zło¶liwo¶ci :). Zwłaszcza kiedy na forum króluje betonowy trolling bez żadnego dystansu do siebie i tematu. OK, ok, miało być daleko od społeczeństwa... Napisałem, że byłem na manifestacji, tylko dlatego, że to ładne parę tysięcy ludzi robi wielkie wrażenie. Niesamowita masa ludzka przelewaj±ca się przez ulice Wrocławia. Cóż było nas dużo, dużo więcej niż podczas maratony Wrocławskiego, ale to zrozumiałe... wczoraj była lepsza pogoda!:)
Tydzień temu miałem farta. Wypadł mi czwartkowy trening ze skipami i wykrokami. Dzisiaj lekko zasmucony porażk± Rogera z Raf± wyruszyłem do Parku Grabiszyńskiego. Najpierw 4km na ¶rodstopiu, to jest najdłuższy dystans jaki do tej pory przebiegłem. Mogłem ci±gn±ć spokojnie dłużej, ale wolę odległo¶ci wydłużać stopniowo:). Wprowadziłem pomiędzy skipami i wykrokami, bieganie tyłem. Zawsze to odpoczynek będzie minimalnie dłuższy:). Powrót do domu, rozci±ganie. Potem ostatni dzień planu pompkowego, potem kledzikowe przysiady. Na obiad grillowane trzy kawałki karkówki i grillowany brokuł.
W sobotę przebieżki pod górę, w niedzielę wybieganie, mam nadzieję że po trasie ¦lężańskiego... Dwa treningi i pierwszy raz od sierpnia "pęknie" 200km w miesiacu:).
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora shadoke (2012-01-26,20:38): Z całym szacunkiem dla Rogera...ale Nadal to Nadal! Czy muszę to wszystkim tłumaczyć?;) Jaszczurek (2012-01-26,21:02): Nie wiedziałem, że interesujesz się tenisem:)
|