2007-10-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| MTB ;D (czytano: 218 razy)

z reflexxxem szachisty parę słów o niedzielnym "CROSS COUNRTY" w kolarstwie MTB... pierwszy raz w życiu miałam okazje uczestniczyć w takich zawodach, tak zresztą jak w zawodach biatlonowych i triatlonie w których też miałam okazję w tym roku po raz pierwszy wystartować - na starość zachciało mi się sport uprawiać - z bieganiem na czele - ale wracając do MTB - trasa wiodła leśnymi ścieżkami i nie tylko , na trasie biegu o "Noża Komandosa", ten kto biegł wie jakie pagórki były do pokonania ;)(5 pętelek po ponad 5 km) ale tym razem na rowerze, albo jak kto wolał z rowerem...mnie najlepiej, w tych zawodach kolarskich, udawało się ... wbieganie pod podjazd ;) z rowerem, a nie na rowerze...echhh...ale tak to jest jak się wsiada na dwa kółka raz na pół roku... po prawie dwóch godzinach na trasie dotarłam na metę, o dziwo nie ostatnia ;)Szkoda tylko że tak mało chętnych zgłosiło się na starcie, zwłaszcza, że jazda na rowerze jest dość popularna, a przynajmniej bardziej popularna od biegania ... oprócz mnie startowały tylko dwie dziewczyny - to dopiero tragedia...w sumie kto o zdrowych zmysłach wstaje w niedziele wcześnie rano - start był o 11 ;) - żeby wjeżdżać pod dość strome górki, a z górki na pazurki...dla własnej przyjemności i satysfakcji, wylewając przy tym trochę potu... lepiej zostać w łóżku i spać do oporu ... szkoda...ich strata, bo zabawa była nieziemska, a prawie 30 kilometrowa trasa relaksowała na maxa po sobotnim biegu ;)
obok - ja na trasie, zdjęcie autorstwa - ?
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |