2011-01-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Przygotowania + dieta = sukces (czytano: 224 razy)

Jak ten czas szybko ucieka, niedawno były ¦więta,a teraz już prawie koniec stycznia.
Od grudnia jestem na diecie, ale nie na tzw. "NŻT"- czyli Nie Żryj Tyle ;p, tylko aby przybrać na masie zajadam się owocami, warzywami, nabiałem, mięskiem i dużo pije...wody;p.
Pocz±tek diety był trudny ponieważ musiałem przyzwyczajać stopniowo żoł±dek do przyjmowania większych ilo¶ci jedzenia i płynów. Jadłem dziennie po 6-7 posiłków i wygl±dałem jak w "3-4 msc." hehe , ale po 2-3 tyg. było już znacznie lepiej. Tylko ta kasa szybko uciekała z portfela...co zrobić nic za darmo.
Jak na razie to jestem zadowolony bo przez prawie 2 msc. waga z 63 kg wzrosła do 68 kg, a mam 1,74 m wzrostu. Ogólnie czuję się znacznie lepiej, bo w lustrze mój wygl±d się zmienił na lepsze i stan zdrowia też się polepszył. Ciężko mi się tylko biega (pewnie przez te 5 kg), ale przecież w połowie stycznia zacz±łem się dopiero przygotowywać do sezonu bo pogoda dopisuje. Więc wszystko jeszcze przede mn±.
Jestem cierpliwy i wierzę, że ta dieta w pewnym stopniu pomoże mi w osi±ganiu sukcesów w bieganiu i uchroni od kontuzji, które trapiły mnie w poprzednim sezonie. Dobrze, że w lutym jest pierwszy start i to nie byle gdzie tylko w Trzemesznie ;p.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |