2010-04-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kryzys motywacji... (czytano: 387 razy)

Mimo, że treningi idą jak najbardziej po mojej myśli, starty w zawodach mimo dwóch porażek są całkiem zadowalające, nie narzekam na brak wolnego czasu... - dopadł mnie kryzys...
Nie mam ochoty wychodzić na treningi, o ile w zeszłym tygodniu kiedy już wyszedłem to było bardzo przyjemnie. O tyle wczoraj męczyłem się przez cały trening... Dlatego stosując się do rady, żeby nie zmuszać się do treningu i dać czasami odpocząć psychice, postanowiłem dzisiaj zrobić dzień wolny...
Zrobię sobie trochę gimnastyki siłowej w domu i skupię się na czytaniu książki, która mnie pochłonęła, tym razem jest to ostatni tom sagi Millenium: "Zamek z pisku, który runął." W przyszłym tygodniu czeka mnie powrót na uczelnie, więc to ostatnie chwile, kiedy mam tyle czasu na czytanie... Mam też trochę wyrzuty sumienia, że więcej czasu powinienem poświęcić na pracę licencjacką... a więcej znaczyło by, że poświęciłbym jej w ogóle jakiś czas... Bo póki co nie zrobiłem w tej sprawie nic...
Abym jutro nie miał już problemu z wyjściem na trening, ustawię sobie budzik na 8, zjem lekkie śniadanie i o 9-tej będę już w drodze na stadion, aby zrobić drugi zakres, albo BNP, w zależności na co będę miał ochotę... To jest plus tego, że sam sobie jestem trenerem ;)
Muszę jeszcze wspomnieć o plebiscycie na "Sportowca Roku" w którym byłem jednym z kandydatów. Zająłem ostatecznie piąte miejsce, mając 3 razy mniej punktów niż zwycięzca... Wyniki pozostawiają wiele wątpliwości, bo gdybym się postarał udokumentował bym więcej głosów niż mi przypisali... Chyba nie omieszkam o tym do nich napisać, tak aby w przyszłości stosowali równe zasady dla wszystkich...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |